Jego dziewiąte zwycięstwo w karierze. Monakijczyk Charles Leclerc z zespołu Ferrari wygrał wyścig Formuły 1 o Grand Prix Wielkiej Brytanii na torze Silverstone, dziewiątą rundę mistrzostw świata. To jego dziewiąte zwycięstwo w karierze. Lider cyklu Włoch Andrea Kimi Antonelli z Mercedesa miał problemy techniczne i był 16. Leclerc prowadził od startu, gdy wyprzedził zdobywcę pole position Antonellego. Drugie miejsce zajął Brytyjczyk George Russell z Mercedesa, a trzecie jego rodak Lewis Hamilton z Ferrari. Do mety nie dojechał czterokrotny mistrz świata Holender Max Verstappen z Red Bulla, który na cztery okrążenia przed metą wypadł z toru, uszkodził bolid i się wycofał.Liderem cyklu jest nadal Antonelli, na drugiej pozycji ze stratą 25 pkt plasuje się Russell, a na trzeciej - Hamilton, którego od prowadzącego dzielą 32 pkt.Wyścig zakończył się za samochodem bezpieczeństwa, który wyjechał na tor na cztery okrążenia przed metą po tym, gdy z toru wypadł Verstappen. Z jego samochodu odpadło kilka fragmentów karoserii, których służby porządkowe nie zdążyły usunąć i sędziowie nie zdecydowali się na wznowienie rywalizacji choć na jedno okrążenia.Niespodzianka na starcieNa starcie doszło od razu do sporej niespodzianki. Antonelli, który wygrał w sobotę sprint i rywalizację o pole position, zaspał, wyprzedzili go obaj kierowcy Ferarri Leclerc i Hamilton. Lider cyklu był trzeci, za nim znalazł się Russell.Przez pierwsze 10 okrążeń na czele nie było żadnych zmian, choć na ósmym sędziowie ogłosili, że Hamilton dostał pięć karnych sekund za falstart. Jak się później okazało, ta kara wpłynęła na końcowy wynik Brytyjczyka, zamiast drugiego miejsca zajął trzecie. Stało się tak, gdy musiał przed metą zjechać do pit stopu, a wtedy na drugą pozycję wysunął się Russell.Na 10 okrążeń przed metą w samochodzie Antonellego doszło do awarii przedniego zawieszenia.– Problem jest poważniejszy, przednie koło unosi się w powietrzu – przekazał przez radio Antonelli. Zespół wezwał go do pit stopu dwukrotnie, a serwis próbował naprawić uszkodzenie.Antonelli bez punktówKierowca Mercedesa wrócił na tor na 11. pozycji, później awansował nawet na dziewiątą, gdyż – jak mówił przez radio – chciał walczyć nawet o jeden punkt. Nie udało mu się jednak zdobyć ani jednego, gdyż nałożono na niego pięć sekund kary za przekroczenie limitów toru i spadł w klasyfikacji na 16. pozycję.Ferrari wygrało drugi wyścig w sezonie, w pierwszym w Barcelonie triumfował Hamilton. Leclerc poprzednio zwyciężył w październiku 2024 w Grand Prix USA.Czytaj również: Niecodzienny kłopot norweskich kibiców. Na statku skończyły się zapasy