Paragwajczycy nie dostali żadnej kartki. Pobłażliwość uzbeckiego sędziego Ilgiza Tantasheva wobec licznych niesportowych zachowań piłkarzy Paragwaju w sobotnim meczu 1/8 finału mistrzostw świata wywołała w niedzielę debatę nie tylko we Francji. „Trójkolorowi” pokonali rywali z Ameryki Południowej 1:0. Jedyną bramkę zdobył w 70. minucie z rzutu karnego Kylian Mbappe. Od początku meczu kapitan reprezentacji Francji był jednak systematycznie popychany i kopany przez Paragwajczyków, podobnie jak jego koledzy z drużyny.– Nigdy nie grałem w takim meczu, z tyloma faulami, tyloma nieczystymi wślizgami, tyloma popchnięciami. Było ciężko, ale wygraliśmy – mówił w strefie mieszanej napastnik Bradley Barcola.Uzbecki sędzia nie udzielił jednak żadnych ostrzeżeń zawodnikom z Paragwaju, podczas gdy Francuzi opuścili boisko z trzema żółtymi kartkami. Trzej kluczowi zawodnicy – Barcola, Michael Olise i Manu Kone – ryzykują odsunięciem od meczu półfinałowego, jeśli otrzymają kolejną żółtą kartkę przeciwko Maroku w ćwierćfinale.Bez kartek dla Paragwaju– Widzieliście sami. Było 30, 40 fauli i zero żółtych kartek – ubolewał Rayan Cherki, który wszedł na boisko jako rezerwowy w toczonej w napiętej atmosferze końcówce meczu.Były francuski sędzia międzynarodowy Bruno Derrien w rozmowie z agencją AFP ostro skrytykował sędziego i pochwalił „Trójkolorowych” za opanowanie w obliczu „brudnych fauli” przeciwników, które mogły wywołać reakcję i „doprowadzić do rzutów karnych, a nawet czerwonej kartki”.Echa fatalnego sędziowania– Nie rozumiem, jak Paragwajczycy mogli uniknąć kartki. Myślę, że sędzia nie podołał zadaniu – ocenił Derrien.– W tym meczu dostałbym cztery czerwone kartki – przyznał były szwedzki napastnik Zlatan Ibrahimović w amerykańskiej stacji Fox Sports.Światowe media były równie surowe w ocenie pracy sędziego, jak i postawy piłkarzy z Paragwaju. Belgijski nadawca RTBF skupił się na „katastrofalnym występie Ilgiza Tantasheva”. Z kolei hiszpański dziennik „AS” ocenił, że uzbecki arbiter „pomylił tolerancję z bezczynnością”. Podczas gdy francuski dziennik sportowy „L'Equipe” przyznał sędziemu z Uzbekistanu najniższą notę 1/10, prasa paragwajska stanęła w jego obronie. Gazeta „ABC” określiła jego występ jako „przyzwoity i powściągliwy”. „Pozwolił grze płynąć, wykazał się zrównoważonym osądem przez cały mecz i sędziował płynnie” – podkreślono w „ABC”.42-letni Tantashev, który sędziował ostatni finał Azjatyckiej Ligi Mistrzów i mecze igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku, bierze udział w swoim pierwszym mundialu. Był już arbitrem dwóch spotkań, w tym Maroka ze Szkocją (1:0), po którym Szkoci krytykowali go za nadmierną pobłażliwość.Czytaj również: Niecodzienny kłopot norweskich kibiców. Na statku skończyły się zapasy