Niejasny jest też los polskich MiGów-29. Niemcy zdecydowały, że nie przekażą Ukrainie pocisków manewrujących Taurusów. Powody ujawnił w rozmowie z dziennikiem „Bild” szef niemieckiego MON Boris Pistorius. Boris Pistorius stwierdził w wywiadzie dla niemieckiego „Bilda”, że pociski manewrujące Taurus nie zostaną przekazane Ukrainie, bo… Kijów ich nie potrzebuje.Niemcy nie przekażą Ukrainie pocisków Taurus– Sytuacja nigdy nie wyglądała tak dobrze, jak teraz. Na froncie praktycznie nie ma żadnego ruchu, a każda próba zajęcia przez Rosję kilku kolejnych kilometrów wiąże się z gigantycznymi stratami. Co najważniejsze, Ukrainie udaje się atakować cele położone w głąb Federacji Rosyjskiej, niszcząc w tej sposób rafinerię i infrastrukturę wojskową – powiedział szef niemieckiego MON. W jego przekonaniu ważniejszy dla Kijowa jest obecnie dialog z Unią Europejską w sprawie wsparcia w wysokości 70 mld euro.Polskie MiGi-29 dla Ukrainy. Kijów żąda remontu na nasz kosztUkraina miała otrzymać także 14 polskich myśliwców MiG-29, które Polska planowała wycofać stopniowo ze służby w związku nowoczesnych F-35. W zamian Kijów obiecał Polsce przekazać swoje technologie dronowe.Z wymiany jednak wyszły nici, jak niedawno informował Onet, Kijów miał zarządzać od Polski gruntownej modernizacji myśliwców, pamiętających jeszcze czasy ZSRS. – My stawiamy określone warunki, mówimy: MiGi za drony. To jest, myślę, takie partnerskie podejście – mówił w III Programie Polskiego Radia Władysław Kosiniak-Kamysz.Szef MON zauważył, że „jeżeli Ukraina jest obecnie w stanie sprzedawać drony do Kuwejtu i zarabiać na tym pieniądze – będąc w stanie wojny – to jest też w stanie odwdzięczyć się tym, którzy przekazują jej swój sprzęt i podzielić się swoimi możliwościami”.Jeśli Kijów nie zaakceptuje polskiej propozycji, to będące wciąż na służbie MiGi będą stopniowo złomowane.