Norwegowie mają dość błędów. Norwegowie są niepocieszeni błędną – poza Skandynawią – wymową nazwiska wyróżniającego się w piłkarskich mistrzostwach świata ich reprezentanta Erlinga Haalanda. Krajowe media przypomniały, że właściwą wymowę – „Holand” – przedstawił kilka lat temu sam król Harald V. Monarcha zrobił to 1 września 2021 roku przy okazji meczu eliminacji mistrzostw świata z Holandią w Oslo, zakończonego wynikiem 1:1. Na trybunie honorowej zasiedli monarcha i jego gość, król Holandii Wilhelm-Alexander, przebywający w tym czasie w Norwegii z oficjalną wizytą.Po spotkaniu, podczas galowej kolacji w Pałacu Królewskim w Oslo, Holender podziękował gospodarzowi za ciepłe i przyjazne zachowanie norweskiej publiczności, która co chwilę krzyczała „Holland”, co wywołało rozbawienie gospodarza i obecnych mediów.Harald V wyjaśnił mu jednak, że nastąpiło językowe nieporozumienie.Języki skandynawskie mają specyficzną wymowę. Jak czytać nazwisko Erlinga Haalanda? – Nasza publiczność wcale nie dopingowała piłkarzy Waszej Wysokości, a wręcz odwrotnie – skandowała „Holand”, czyli nazwisko naszego najlepszego piłkarza Erlinga Haalanda, gdyż w języku norweskim dwie samogłoski „a” jedna po drugiej wymawia się jak „o”. Wasz kraj to z kolei u nas Nederland, a nie Holland – wyjaśnił Harald V.Podobna zasada obowiązuje również w językach duńskim i szwedzkim, które, podobnie jak norweski, posiadają literę „a” z kółkiem, co jest równoważne w wymowie z podwójnym „a”. W ten sposób ojciec Erlinga, Alf-Inge ma nazwisko z jednym „a”, ale z kółkiem i jest to identyczna wymowa.Z tyłu koszulki piłkarza widnieje „Braut Haaland” – pierwsza część to panieńskie nazwisko jego matki Gry Marity Braut, a druga – nazwisko ojca.ZOBACZ TAKŻE: Niecodzienny kłopot norweskich kibiców. Na statku skończyły się zapasy