Koniec obławy pod Kielcami. Kieleckim policjantom udało się zatrzymać 65-letniego mężczyznę, który jest podejrzewany o to, że w piątek zamordował swoją 64-letnią żonę. Poszukiwania były prowadzone na szeroką skalę, używano m.in. dronów obserwacyjnych. Podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas z KMP w Kielcach przekazała w rozmowie z TVP Info, że mężczyzna został zatrzymany na terenie leśnym. – Na miejscu mężczyźnie została udzielona pomoc medyczna i został przetransportowany do szpitala – wskazała. Dodała także, że po zakończeniu niezbędnych czynności medycznych, jeśli stan jego zdrowia na to pozwoli, zostaną przeprowadzone czynności procesowe z jego udziałem. Pytana o przebieg zatrzymania, powiedziała, że mężczyzna nie był agresywny, nie stawiał oporu, ale był wyraźnie zaskoczony tym, że spotkał funkcjonariuszy.Obława w KielcachW piątek po południu oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Kielcach odebrał zgłoszenie, że w jednym z domów w podkieleckim Borkowie znajduje się kobieta niedająca oznak życia.CZYTAJ TAKŻE: Czteroosobowa rodzina znaleziona martwa. Wśród ofiar noworodek– Na miejsce skierowano policjantów oraz zespół ratownictwa medycznego. Obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon 64-letniej kobiety. Pod nadzorem prokuratora prowadzone są czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia. Wstępne ustalenia wskazują, że do śmierci kobiety ktoś mógł się przyczynić – mówiła podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas.Według informacji policji w rodzinie, w której doszło do tragedii, nie była wdrożona procedura niebieskiej karty, w domu nie było interwencji policyjnych związanych z przemocą.