To może być ostatnia podróż. Podróżowanie na dachach pociągów, sprzęgach lub innych zewnętrznych elementach jest jednym z najbardziej niebezpiecznych zachowań z wykorzystaniem transportu publicznego. Trainsurfing zdobywa popularność w internecie, a osoby, które podejmują się tego wyzwania, narażają się na śmiertelne niebezpieczeństwo. W ostatnich latach w internecie rośnie popularność wyjątkowo niebezpiecznych wyzwań. W mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej filmów, na których można zobaczyć, jak różne osoby próbują trainsurfingu, czyli jazdy na dachach, sprzęgach lub innych zewnętrznych elementach pociągów. Takie nagrania szybko zdobywają popularność i zachęcają innych do bezmyślnego naśladowania tych zachowań.Śmiertelne niebezpieczeństwoPociągi poruszając się z ogromną prędkością, generują potężne podmuchy powietrza. Dla osoby stojącej na dachu lub sprzęgu utrzymanie równowagi graniczy z cudem. Co gorsza, elementy infrastruktury kolejowej – takie jak konstrukcje tuneli, sygnalizatory czy wystające metalowe części – znajdują się często zaledwie kilka centymetrów od przejeżdżającego składu. W takich warunkach nie ma możliwości ucieczki.W metrze dodatkowym zagrożeniem jest trzecia szyna, która zasila pociąg wysokim napięciem. Kontakt z nią lub z przewodami umieszczonymi w tunelach może zakończyć się natychmiastowym porażeniem prądem.Wiele osób błędnie zakłada, że porażenie prądem następuje dopiero po bezpośrednim dotknięciu przewodu trakcyjnego. W rzeczywistości przy napięciu występującym w sieci kolejowej zagrożenie pojawia się już w momencie zbliżenia do przewodów na niewielką odległość. Może wówczas dojść do przeskoku łuku elektrycznego przez powietrze, co skutkuje rozległymi oparzeniami, ciężkimi obrażeniami wewnętrznymi, a często również zatrzymaniem krążenia i śmiercią.Z tego powodu nawet osoby, które nie mają bezpośredniego kontaktu z instalacją elektryczną, znajdują się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Czytaj również: Spóźniają się na samolot. Wszystko przez nowy trend z TikToka16-latek nie przeżył upadku z dachu pociąguDane zgromadzone przez stołeczną policję pokazują, że w latach 2025-2026 trainsurfing nie miał charakteru masowego – były to pojedyncze przypadki, jednak pozostawał zjawiskiem realnym i niezwykle niebezpiecznym. Odnotowano sytuacje, w których nikomu się nic nie stało, jak również zdarzenia zakończone ciężkimi obrażeniami, a nawet śmiercią.3 maja tego roku warszawska policja otrzymała zgłoszenie dotyczące nastolatka, który leżał w rejonie torów kolejowych pomiędzy stacjami PKP Ursus i PKP Ursus Niedźwiadek.Pomimo podjętej reanimacji 16-latek zmarł. W toku prowadzonego śledztwa oraz na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego ustalono, że przyczyną śmierci było porażenie prądem i upadek z dachu pociągu. Był to jeden z najpoważniejszych incydentów związanych z tym zjawiskiem na terenie garnizonu stołecznego w analizowanym okresie.Komisariat Policji Metra Warszawskiego odnotował jeden przypadek jazdy na dachu pociągu metra. Do zdarzenia doszło 12 maja tego roku na stacji Stadion Narodowy.Mężczyzna w wieku około 20 lat przeszedł przez szklaną barierę znajdującą się na antresoli, a następnie wskoczył na dach pociągu metra. W ten sposób przejechał do stacji Dworzec Wileński, po czym oddalił się z miejsca zdarzenia. W trakcie tego bezmyślnego incydentu doszło do uszkodzenia kamery monitoringu znajdującej się nad torowiskiem.Czytaj również: Niebezpieczne gry i aplikacje dla dzieci? UE mówi „stop”Kobieta podróżująca na dachu pociąguW analizowanym okresie odnotowano również zdarzenie w Pruszkowie, w którym młoda kobieta podróżowała na dachu pociągu, z którego następnie spadła. Została porażona prądem, ale na szczęście przeżyła.Z ustaleń wynikało, że działała sama, co potwierdzały również nagrania monitoringu kolejowego.Konsekwencje trainsurfinguOsoby podejmujące tego rodzaju zachowania, związane z train surfingiem, narażają nie tylko własne życie i zdrowie, ale również bezpieczeństwo innych uczestników ruchu kolejowego. Każde zgłoszenie dotyczące obecności osób na zewnętrznych elementach pociągu wymaga natychmiastowej reakcji służb, a często także czasowego wstrzymania ruchu kolejowego.W zależności od okoliczności sprawcy mogą ponosić odpowiedzialność za naruszenie przepisów dotyczących bezpieczeństwa transportu kolejowego, a w przypadku stworzenia zagrożenia dla życia lub zdrowia innych osób również odpowiedzialność wynikającą z obowiązujących przepisów Kodeksu karnego i Kodeksu wykroczeń.Osoba decydująca się na takie zachowanie łamie szereg przepisów i naraża inne osoby. Próbowanie trainsurfing wiąże się za naruszeniem przepisów bezpieczeństwa w transporcie, wtargnięciem do stref niedozwolonych, narażenie innych na niebezpieczeństwo oraz poniesieniem odpowiedzialności karnej z art. 160 Kodeksu karnego – kiedy zachowanie mogło doprowadzić do poważnego wypadku lub go spowodowało.Jeżeli w wyniku trainsurfingu dochodzi do konieczności zatrzymania ruchu lub interwencji służb, osoba odpowiedzialna może ponieść również konsekwencje finansowe związane z opóźnieniami i kosztami działań ratowniczych.Czytaj również: 13-latek ranił w Legnicy rówieśnika nożem. Obaj trafili do szpitala