Nieoczywiste skutki. Portale społecznościowe nie muszą bezpośrednio obniżać zdolności poznawczych, by utrudniać naukę i koncentrację. Ich negatywny wpływ może polegać na tym, że uczą mózg wybierać szybkie nagrody zamiast trudniejszych, wymagających wysiłku zadań – przekonują naukowcy na łamach czasopisma „Nature Human Behaviour”. Badacze z Estonii, Indonezji i Holandii zwracają uwagę, że czytanie trudnego tekstu, nauka języka, rozwiązywanie zadań czy pisanie dłuższych prac wymagają wysiłku i nie przynoszą natychmiastowej satysfakcji. Tymczasem platformy społecznościowe oferują coś przeciwnego – szybkie bodźce, rozrywkę i reakcje innych użytkowników przy minimalnym zaangażowaniu.Naukowcy podkreślają również, że debata na temat smartfonów i treści cyfrowych często popada w skrajności. Z jednej strony pojawiają się ostrzeżenia, że ekrany niszczą uwagę, utrudniają naukę i zaburzają rozwój dzieci. Z drugiej – wyniki badań nie zawsze jednoznacznie potwierdzają takie tezy, a część z nich wskazuje nawet, że odpowiednio wykorzystywane media cyfrowe mogą wspierać kreatywność, edukację czy aktywność społeczną.Dlatego autorzy proponują zmianę sposobu myślenia. Ich zdaniem, zamiast pytać, czy media cyfrowe są dobre czy złe, warto analizować, jak konkretne platformy i aktywności wpływają na sposób, w jaki mózg ocenia relację między wysiłkiem a nagrodą.Szybka nagroda przy niewielkim wysiłkuWedług tej koncepcji człowiek nieustannie porównuje różne możliwości działania: czy kontynuować czytanie trudnego tekstu, czy sięgnąć po telefon; czy dalej się uczyć, czy obejrzeć krótki film. Każda z tych czynności ma dla mózgu określoną wartość zależną od spodziewanej nagrody i kosztu wysiłku.Problem polega na tym, że wiele aktywności cyfrowych oferuje wyjątkowo korzystny bilans – zapewnia szybką nagrodę przy niewielkim wysiłku. W efekcie zadania wymagające skupienia, cierpliwości i odroczonej gratyfikacji mogą wydawać się mniej atrakcyjne. Z czasem człowiek może więc coraz częściej wybierać to, co łatwiejsze, mimo że nadal jest w stanie wykonać bardziej wymagające zadania.Jak podsumowują badacze, negatywny wpływ treści cyfrowych nie wynika z prostego mechanizmu, w którym telefon „psuje mózg”, bezpośrednio pogarszając pamięć, uwagę czy koncentrację. Chodzi raczej o to, że w środowisku pełnym natychmiastowych bodźców i nagród trudniejsze zadania zaczynają wydawać się mniej opłacalne.Eksploracja i eksploatacjaAutorzy zwracają także uwagę na różnicę między eksploracją a eksploatacją. Eksploracja polega na wyszukiwaniu nowych bodźców, przeglądaniu treści i sprawdzaniu kolejnych informacji – przykładem jest korzystanie z mediów społecznościowych. Eksploatacja oznacza natomiast dłuższe skupienie się na jednej czynności, aby ją zrozumieć, opanować lub doprowadzić do końca. Może to być przeczytanie rozdziału książki, ćwiczenie gry na instrumencie, rozwiązanie problemu czy napisanie dłuższego tekstu.Oba sposoby działania są potrzebne. Aby jednak zdobywać wiedzę i rozwijać umiejętności, zwykle konieczne jest dłuższe skupienie się na jednym zadaniu, nawet jeśli początkowo wymaga ono dużego wysiłku.Tymczasem media cyfrowe wyjątkowo silnie promują eksplorację. Scrollowanie, liczne powiadomienia, krótkie filmy i algorytmy dopasowujące treści do użytkownika sprawiają, że bardzo łatwo nieustannie poszukiwać nowych bodźców. Każdy z nich stanowi dla mózgu niewielką nagrodę, osiąganą niemal bez wysiłku.Kluczowe są nasze nawykiBadacze przypominają, że eksperymenty laboratoryjne pokazują, iż ludzie nadal potrafią równie dobrze wykonywać skomplikowane zadania, zwłaszcza gdy są one jasno określone i mają wyraźny cel. W codziennym życiu mogą jednak częściej rezygnować z czynności wymagających większego zaangażowania i odroczonej gratyfikacji.Jak zaznaczają, jeśli takie wybory powtarzają się regularnie, wrażliwość na wysiłek może stopniowo wzrastać.Jednocześnie podkreślają, że smartfony same w sobie nie są problemem, a użytkownicy nie są biernymi ofiarami technologii. Kluczowe znaczenie ma sposób korzystania z urządzeń – to, czy służą one realizacji konkretnych celów, czy raczej zachęcają do szybkiego i bezrefleksyjnego przeskakiwania między kolejnymi treściami.Czytaj także: Złoty interes Rosjan. Służby USA płacą im krocie za hakowanie telefonów