Afera w armii. Generał dywizji Aleksander Dembickij z Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, były dowódca 44. Korpusu Armijnego Leningradzkiego Okręgu Wojskowego, został aresztowany na dwa miesiące. Miał brać udział w znęcaniu się nad żołnierzami. Szokujące kulisy opisują niezależne rosyjskie media. Od dłuższego czasu rosyjski wymiar sprawiedliwości prowadzi śledztwo w sprawie prywatnej firmy wojskowej Jastreb, która zajmowała się werbowaniem żołnierzy. Ochotnicy musieli zapłacić od 30 tysięcy rubli (około 1460 zł) do 200 tysięcy rubli (około 9750 zł), dzięki czemu mieli sobie zagwarantować „lepsze traktowanie w armii” i obietnicę, że nie trafią na front.Rosyjska armia: pobicia, wyłudzenia i torturyOkazało się, że szef Jastreba Aleksiej Maruszczenko, który służył w 22. Pułku Strzelców Zmotoryzowanych, podlegał generałowi 44. Korpusu Armijnego gen. dyw. Dembickiemu. Wojskowi postanowili zewrzeć szyki i wyłudzać pieniądze od zdesperowanych żołnierzy. Maruszczenko trafił już za kraty. Usłyszał zarzuty o stosowaniu tortur i znęcanie się nad własnymi żołnierzami. Wiadomo, że poszkodowanych zostało co najmniej 89 wojskowych. Media podają niektóre drastyczne przykłady przestępczej działalności Jastreba. W sierpniu 2024 roku podwładni Maruszczenki mieli porwać sierżanta pełniącego służbę na posterunku łączności w obwodzie biełgorodzkim, wywieźć do swojej bazy, przywiązać do lasu i torturować. Poszkodowany musiał zapłacić oprawcom pół miliona rubli (około 25 tysięcy złotych).Informacjami o makabrycznych praktykach zaczął interesować się korespondent wojenny Roman Siemionow. Grupa miała go uprowadzić w Petersburgu, przewieźć do obozu i więzić przez 12 dni, żądając od żony miliona rubli okupu. Dziennikarz został zwolniony dopiero po tym, jak żona poinformowała o wszystkim policję. Maruszczenko poszedł na układ ze śledczymi i przyznał się do winy. Między innymi dzięki jego zeznaniom aresztowano co najmniej 10 członków Jastrebia, którym postawiono zarzuty oszustw, nielegalnego handlu bronią, porwania, stosowania tortur i morderstwa.Generał rosyjskiej w areszcieTeraz zapadła decyzja o zatrzymaniu Dembickiego, który w areszcie śledczym Lefortowo spędzi co najmniej dwa miesiące. Według śledczych miał przywłaszczyć niemal 9 milionów rubli (około 400 tysięcy złotych). Generał przekonuje, że jest niewinny.To tylko jeden z przykładów patologii w rosyjskiej armii. Niedawno były żołnierz Daniło Tulenkow napisał na Telegramie, że służąc w okupowanym Berdiańsku miał być świadkiem rosyjskich zbrodni. Relacjonował, że w marcu 2024 roku żołnierze reżimu Władimira Putina mieli wedrzeć się do prywatnego domu i zgwałcić dwie dorosłe osoby, a do tego zmusić ich dzieci do tego, aby przyglądały się cierpieniom rodziców. Zobacz także: Rosjanie giną na potęgę. Wiadomo, ilu nie wróciło z Ukrainy