Panowały trudne warunki. Niewielki dwusilnikowy samolot rozbił się w pobliżu lotniska Santa Maria w Campo Grande w brazylijskim stanie Mato Grosso do Sul. W katastrofie zginął pilot oraz towarzysząca mu kobieta. Obsługa lotniska usłyszała wybuch chwilę po starcie maszyny. Do katastrofy doszło w piątek około godziny 6:30 czasu lokalnego w pobliżu lotniska Santa Maria w Campo Grande. Według informacji portalu G1 samolot Embraer EMB-810D, będący najpewniej powietrzną taksówką, wystartował mimo gęstej mgły. Niedługo potem obsługa lotniska usłyszała silną eksplozję. Brazylijskie media relacjonują, że straż pożarna miała bardzo poważny problem z dotarciem na miejsce katastrofy. Pojazdy ratownicze miały utknąć na jednej z dróg i dotarły do wraku półtorej godziny po wypadku. Na ratunek dla pilota i pasażerki było za późno. Wszystko wskazuje, że zginęli po tym jak Embraer uderzył w ziemię i wybuchł. Czytaj także: Samolot rozbił się w Warszawie. Trwa akcja strażaków