Kryzys w Mołdawii. Premier Mołdawii Alexandru Munteanu, który w piątek ogłosił swą rezygnację, będzie pełnił obowiązki szefa rządu do czasu powołania następcy – przekazała prezydentka Maia Sandu. Zapowiedziała, że w przyszłym tygodniu rozpocznie rozmowy z ugrupowaniami parlamentarnymi, by szybko wyłonić nowego premiera. Alexandru Munteanu przekazał w piątek w serwisie X, że zdecydował o odejściu, ponieważ „zdał sobie sprawę, że nie może dłużej kontynuować misji w zgodzie ze swoimi zasadami i przekonaniami”. Podkreślił, że objął urząd z poczucia obowiązku i w nadziei, że przyczyni się do pozytywnych zmian w kraju.Premier Mołdawii podał się do dymisjiMunteanu podziękował ministrom i współpracownikom. Podkreślił, że będzie nadal pracował dla dobra kraju, niezależnie od funkcji, którą obejmie, czy to w sektorze publicznym, czy prywatnym.Zgodnie z mołdawską konstytucją wraz z dymisją premiera ze stanowisk odchodzą też wszyscy ministrowie, którzy jednak będą nadal pełnić swoje obowiązki do czasu wyłonienia nowego rządu.Prezydentka Maia Sandu powinna przeprowadzić konsultacje z ugrupowaniami parlamentarnymi, a następnie przedstawić kandydata na premiera. Będzie miał on 15 dni na sformowanie gabinetu i uzyskanie wotum zaufania parlamentu.Zobacz także: Czarnogóra i Mołdawia na europejskim kursie. Bruksela chwali postępy„Niezależnie od tego, kto będzie premierem droga Mołdawii pozostaje niezmienna. Chcemy reformować kraj i przystąpić do Unii Europejskiej” – napisała. Czy Mołdawia wejdzie do Unii Europejskiej?Wcześniej Sandu mówiła, że priorytetem państwa pozostaje akces do Unii Europejskiej, ale przy obecnej geopolityce Kiszyniów nie może wykluczać żadnych scenariuszy, także połączenia z Rumunią, które by to ułatwiło (Mołdawia była częścią tego kraju do 1940 roku). Dodała, że decyzje w sprawie ewentualnego zjednoczenia z Rumunią mogłyby zostać podjęte wyłącznie demokratycznie, przy poparciu większości obywateli.Temat zjednoczenia wraca w mołdawskiej debacie publicznej od początku pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę. Zwolennicy tego rozwiązania argumentują, że połączenie z należącą do UE i NATO Rumunią mogłoby zapewnić Mołdawii większe bezpieczeństwo polityczne i gospodarcze, wobec wrogich działań Rosji. Według większości badań opinii publicznej poparcie dla integracji europejskiej w Mołdawii jest wyraźnie większe niż dla pełnego zjednoczenia z Rumunią.Mołdawia uzyskała oficjalny status kandydata w 2022 roku. 15 czerwca Kiszyniów otworzył pierwszy klaster negocjacji akcesyjnych. Negocjacje obejmują 6 klastrów podzielonych na 33 rozdziały (i dwa dodatkowe rozdziały, dotyczące funkcjonowania kraju w instytucjach UE). W ramach każdego rozdziału państwo kandydujące wdraża prawo unijne (acquis) i wprowadza wymagane reformy. Otworzony przez Ukrainę i Mołdawię klaster podstawowy, który jest otwierany jako pierwszy i zamykany jako ostatni, zawiera pięć rozdziałów skupiających się na fundamentach polityki wewnętrznej, takich jak praworządność, walka z korupcją czy reformy instytucjonalne i administracyjne. Kolejne klastry obejmują: rynek wewnętrzny, konkurencyjność i wzrost gospodarczy, zieloną agendę, rolnictwo i stosunki zewnętrzne. Otwarcie i zamknięcie każdego rozdziału (a na końcu – klastra) odbywa się za jednomyślną zgodą członków UEZobacz także: Mołdawia odcięła się od Rosji. Moskwa nie ustaje we wrogich działaniachMunteanu został premierem na początku listopada 2025 roku po wyborach parlamentarnych, które ponownie wygrała proeuropejska Partia Działania i Solidarności (PAS), związana z rządzącą od 2020 roku Sandu.Urodzony w 1964 roku Munteanu, z wykształcenia fizyk i ekonomista, wcześniej nie piastował żadnego stanowiska politycznego. Przez kilkadziesiąt lat pracował głównie za granicą, między innymi w Banku Światowym w Waszyngtonie. Przez blisko dwie dekady zarządzał też amerykańskimi firmami inwestycyjnymi w Ukrainie. Przed objęciem urzędu przedstawiał się jako osoba nienależąca do żadnej partii, występująca bardziej w roli technokraty i menedżera. Zapowiadał, że jako premier skupi się na rozwijaniu mołdawskiej gospodarki.