Wspólna konferencja wicepremierów. – Polska ma prawo zająć kluczową rolę na spotkaniu państwa natowskich, ponieważ spełniamy wszystkie wyznaczone przez szczyt w Hadze kryteria lojalnego i modelowego sojusznika. Chodzi między innymi o wydatki zbrojeniowe na poziomie 5 proc. – oświadczył szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas wspólnej konferencji z szefem MSZ Radosławem Sikorskim. – Sojusz określił, że taki poziom trzeba osiągnąć w 2035 roku. Polska osiąga go w 2026 roku – podkreślił. Wicepremierzy Władysław Kosiniak-Kamysz i Radosław Sikorski zorganizowali konferencję dotyczącą przygotowań do szczytu NATO w Turcji. Spotkanie obędzie się w dniach 7–8 lipca w Ankarze.– Polska ma prawo zająć kluczową rolę na spotkaniu państwa natowskich, ponieważ spełniamy wszystkie wyznaczone przez szczyt w Hadze kryteria lojalnego i modelowego sojusznika. Chodzi między innymi o wydatki zbrojeniowe na poziomie 5 proc. Sojusz określił, że taki poziom trzeba osiągnąć w 2035 roku. Polska osiąga go w 2026 roku – stwierdził szef MON.Jaki jest cel szczytu NATO w Ankarze?Kosiniak-Kamysz przyznał, że głównym zadaniem szczytu jest „pokazanie jedności militarnej i politycznej”. – Polskie wydatki na zbrojenia pokazują, że nas głos będzie bardzo mocny, słyszany i słuchany przez wszystkich. Jesteśmy w czołówce państw NATO wymienianych przez naszego głównego sojusznika – USA – zwrócił uwagę minister obrony.Szef MON ocenił, że „jednym z głównych tematów tegorocznego szczytu będzie przemysł zbrojeniowy”. – To jest implementacja postanowień z Hagi, czyli 5 proc. wydatków na zbrojenia. Strategicznym zadaniem Europy jest podnoszenie swoich zdolności do samodzielnej obrony i branie większej odpowiedzialności – zaznaczył.Zobacz tez: Koniec z pieniędzmi dla Ukrainy? „Polska musi chronić wschodnią granicę”Sikorski: Pokazanie Putinowi jedności ZachoduRadosław Sikorski wskazał, że „celem szczytu jest pokazanie Putinowi jedności Zachodu”. – Rosja prowadzi wojnę hybrydową i kognitywną. Próbuje nas skłócić pomiędzy sobą: sojusznikami i walczącą Ukrainą. Pokażemy, że Sojusz jest nie tylko zjednoczony, ale po wejściu Szwecji i Finlandii wzmocniony – przekonywał.– Będzie wielką nieostrożnością i szaleństwem, gdyby Władimir Putin zdecydował się przetestować jedność Sojuszu jakimiś nieprzemyślanymi działaniami. Bardzo cieszymy się, że udział weźmie prezydent USA, a przed samym szczytem prezydent Ukrainy – podkreślił szef MSZ. – Wiemy, co planujesz. Nie rób tego – zwrócił się bezpośrednio do Putina Sikorski, reagując na medialne doniesienia o możliwej rosyjskiej prowokacji wobec Polski. W ocenie wicepremiera „szczyt potwierdzi, że większość krajów jest na drodze do wypełnienia postanowień poprzednich szczytów”. – Chodzi o wydawanie takich pieniędzy na obronność, które przekonają każdego potencjalnego adwersarza, że nie warto z nami zaczynać – zaznaczył.Poinformował także o przekazaniu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu stanowiska rządu przygotowanego na zbliżający się szczyt. – Sądzę, że zgodzi się z każdym zawartym tam słowem. Mamy perspektywę dobrego dla Polski szczytu NATO – podsumował Sikorski.Zobacz również: Rosja szykuje prowokację. Donald Tusk: nie możemy tego lekceważyć