„Duża frekwencja”. Trumna z ciałem Alego Chameneiego została wystawiona w Wielkim Meczecie Imama Chomeiniego w Teheranie. Władze spodziewają się, że w rozpoczynającym się w sobotę w stolicy trzydniowym hołdzie narodowym weźmie udział od 15 do 20 mln ludzi – poinformowała agencja AFP. Obok trumny Chameneiego wystawiono trumny ze szczątkami jego córki, zięcia i wnuczki, a także żony nowego przywódcy, Modżtaby Chamaneiego, którzy zginęli w tym samym ataku. Wielodniowe i odbywające się zarówno w Teheranie, jak i Kom oraz Meszchedzie uroczystości żałobne mają być demonstracją siły i jedności po wojnie, w której zginęło wielu wysokich rangą urzędników i tysiące cywilów – zauważyła agencja.– Duża frekwencja publiczna w kondukcie pogrzebowym zamordowanego przywódcy i pozostałych męczenników będzie w istocie kolejnym referendum w sprawie Republiki Islamskiej – oświadczył w rozmowie z krajowymi mediami Mohammad Saidi, lider piątkowych modlitw w Kom.CZYTAJ TAKŻE: Iran straszy piekłem, Trump grozi. „Możliwe, że oni nigdy się nie nauczą”Władze przygotowują się na napływ żałobnikówWładze nie zostawiają wyniku tego referendum przypadkowi – zauważyła z kolei agencja Reutera. Liczą na mobilizację milionów zwolenników, którzy zaleją irańskie miasta. Zapewniają transport, zakwaterowanie i wyżywienie, aby wyrazić potęgę swojego teokratycznego państwa. Śmierć ChameneiegoŚmierć Chameneiego i objęcie władzy przez jego syna, Modżtabę, jako trzeciego najwyższego przywódcy Iranu stanowią przełomowy moment w 47-letniej historii Republiki Islamskiej. Analitycy twierdzą jednak, że za pozorami jedności i oddania poparcie społeczne dla Republiki Islamskiej jest ledwie widoczne. W całym kraju wielu Irańczyków jest zmęczonych dekadami sankcji, dławiących ich gospodarkę i rozgniewanych represjami, stosowanymi w imię rewolucji z 1979 roku, którą w tym młodym społeczeństwie pamiętają już tylko starsi ludzie. Podczas styczniowych demonstracji wielu skandowało hasła o śmierci Chameneiego, a władze musiały zdławić protesty strzelając do swoich obywateli. Gdy zaś pierwszego dnia wojny zaczęły krążyć wieści o śmierci ajatollaha, mieszkańcy Teheranu donosili o odgłosach wiwatów dochodzących z okien domów i mieszkań w niektórych częściach miasta.Uroczystości pogrzebowe ChameneiegoObecnie w Teheranie panuje napięcie i cisza, co stanowi ostry kontrast z pełnym emocji ostatnim pogrzebem najwyższego przywódcy – ojca rewolucji, ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego. Wówczas miliony szlochających ludzi zgromadziły się w kondukcie pogrzebowym, przy czym niektórzy usiłowali dostać się do karawanu.W irańskim systemie teokratycznym Chamenei był nie tylko głową państwa i przywódcą ruchu rewolucyjnego, ale także ziemskim przedstawicielem 12. imama szyickiego islamu, który zaginął w IX wieku. Śmierć Chameneiego w ataku wroga wpisuje się w silną szyicką tradycję męczeństwa i żałoby, w ramach której procesje ubranych na czarno biczowników uczestniczą w corocznych obchodach religijnych.Hotele oferują 50 proc. zniżki, szkoły, meczety i hale sportowe przygotowano na przyjęcie żałobników, a linie autobusowe i kolejowe zostały przekierowane, aby obsłużyć główne wydarzenia.Po masowej procesji w centrum Teheranu w poniedziałek, trumna ze zwłokami Chameneiego zostanie przewieziona do miasta Kom, centrum irańskiej hierarchii szyickiej, na uroczystości we wtorek. Uroczystości odbędą się również w irackich miastach: Nadżafie i Kerbali. Zostanie pochowany w czwartek w Meszhedzie. Podczas wystawienia trumien ajatollaha Chameneigeo i członków rodziny hołd zmarłemu złożyło grono najważniejszych postaci irańskiej elity władzy.Wśród nich znalazł się dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Ahmad Wahidi. Pojawił się on publicznie pierwszy raz od początku wojny – poinformowała agencja AFP. Zapewne wcześniej starał się uniknąć izraelskiego lub amerykańskiego zamachu. Zaczęły nawet krążyć pogłoski, że i on stracił życie, lecz wiadomość o jego śmierci jest ukrywana.Jednak w piątek szef IRGC stanął nad trumną, modląc się za najwyższego przywódcę, który sprawował władzę w Iranie od 1989 r. do 28 lutego 2026.Dotychczas na uroczystościach nie pojawił się natomiast syn i następca zmarłego, Modżtaba Chamenei. Nie wiadomo, czy poprowadzi modlitwy za ojca.Modżtaba Chamenei, podobnie jak Wahidi od początku wojny żyje w ukryciu. Według doniesień miał zostać ciężko ranny w tym samym ataku, w którym zginął jego ojciec, matka i żona. Nie wiadomo, w jakim jest stanie – od zamachu komunikuje się jedynie za pomocą pisemnych instrukcji, a dostęp do niego ma bardzo wąskie grono współpracowników.