Ludobójstwo, banderyzm i relacje z Ukrainą. „To było ludobójstwo”, „nie wolno tolerować banderyzmu”, ale też „nie wolno skłócać Polaków i Ukraińców” – takie stanowiska wybrzmiały podczas sejmowej debaty nad prezydenckim projektem zmian w ustawie o IPN. Przewiduje on między innymi penalizację propagowania ideologii OUN-UPA oraz zaostrzenie kar za nielegalne przekraczanie granicy. Pierwsze czytanie prezydenckiego projektu nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej oraz Kodeksu karnego wywołało w piątek gorącą debatę w Sejmie. Politycy zgodzili się co do konieczności zachowania pamięci o ofiarach zbrodni wołyńskiej, jednak różnili się w ocenie proponowanych przepisów i ich wpływu na współczesne relacje z Ukrainą.Projekt ma wykonać wyrok Trybunału KonstytucyjnegoSzef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki podkreślił, że nowelizacja ustawy o IPN jest konsekwencją wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który – jak wskazał – ograniczył możliwości Instytutu w zakresie ścigania i dokumentowania zbrodni dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.Bogucki zaznaczył, że wydarzenia z lat 1943-1945 należy jednoznacznie nazwać ludobójstwem. – To, co wydarzyło się na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, trzeba nazwać po imieniu. Nie uciekać od prawdy, nie chować się przed prawdą. To było ludobójstwo – powiedział. Czytaj także: Budowa elektrowni jądrowych ma przyspieszyć. Kluczowe zmiany w prawiePiS: chodzi nie tylko o historięW imieniu klubu PiS Przemysław Czarnek przekonywał, że projekt dotyczy nie tylko rozliczenia przeszłości, ale także bezpieczeństwa państwa.– Oczywiście, pamięć o ofiarach bestialsko pomordowanych piłami, siekierami, młotami na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej jest szczególnie ważna. Ale tu chodzi o coś więcej – powiedział.Jak mówił, pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej jest obowiązkiem państwa, jednak równie istotne jest przeciwdziałanie odradzaniu się ideologii, którą określił jako „ukraiński nazizm”. Jego zdaniem Polska nie może akceptować odradzania się takich ideologii, ponieważ stanowią one zagrożenie dla obecnych i przyszłych pokoleń.Krytycznie odniósł się także do działań władz Ukrainy, oceniając, że oddalają one ten kraj od standardów państw demokratycznych i „stawia się ona poza kręgiem krajów cywilizowanych”.KO: prawda historyczna – tak, podsycanie konfliktu – niePosłanka Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Królak podkreśliła, że w jej klubie nie ma sporu co do oceny wydarzeń na Wołyniu. – Nie ma ani jednego posła Koalicji Obywatelskiej, który nie uważałby, że na Wołyniu doszło do ludobójstwa – zaznaczyła.Oceniła, że ochrona pamięci o ofiarach oraz przeciwdziałanie fałszowaniu historii są ważnymi elementami polityki państwa, dlatego projekt powinien być procedowany.Czytaj także: Groził nożem pracownikom urzędu. Mężczyzna był kompletnie pijanyJednocześnie apelowała o unikanie języka nienawiści i wskazywała, że konflikt między Polakami i Ukraińcami leży przede wszystkim w interesie Rosji. – Skłócanie naszych narodów służy tylko Rosji. Musimy mówić jednym głosem o prawdzie historycznej, ale nie możemy ulegać amokowi nienawiści – powiedziała.Lewica: pamięć o ofiarach nie może być pretekstem do „wrzutek legislacyjnych”Szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska stwierdziła, że Ukraina nigdy oficjalnie nie przeprosiła państwa polskiego za zbrodnię wołyńską. Przypomniała, że przedstawiciele władz Ukrainy przepraszali rodziny ofiar, jednak – jak zaznaczyła – nigdy nie padło oficjalne uznanie zbrodni wobec państwa polskiego.Jednocześnie skrytykowała część projektu, która dotyczącą zmian w Kodeksie karnym zaostrzających kary za nielegalne przekraczanie granicy. Jej zdaniem umieszczenie tych przepisów w nowelizacji ustawy o IPN jest nieuzasadnione i stanowi przykład mieszania odrębnych zagadnień legislacyjnych.Co zakłada projekt?Projektowana ustawa przewiduje również zmiany w Kodeksie karnym. Chodzi o dodanie w artykule, który przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności za propagowanie totalitaryzmów i nawoływanie do nienawiści frazy: „Tej samej karze podlega, kto publicznie propaguje (...) ideologię Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcja Bandery i Ukraińskiej Powstańczej Armii lub ideologię nawołującą do użycia przemocy w celu wpływania na życie polityczne lub społeczne”.Ponadto zakłada podwyższenie ustawowego zakresu kary za nielegalne przekraczanie granicy państwowej oraz organizowanie innym osobom nielegalnego przekraczania granicy państwowej.Zmiana polega na podniesieniu górnej granicy kary za nielegalne przekraczanie granicy w postaci bezwzględnego pozbawienia wolności z 3 lat do lat 5. Proponuje się również podniesienie wysokości kary w przypadku organizowania innym osobom przekraczania wbrew przepisom granicy polskiej. Miałaby ona wynosić od lat 2 do lat 12.Projekt będzie przedmiotem dalszych prac parlamentarnych. Czytaj także: Ograniczenia na granicy zostają. Sejm zgodził się na przedłużenie zasad