„Saloniki VIP i zeszyty muszą zniknąć”. To jest zadanie dla prokuratury – powiedział o aferze w Szpitalu Południowym w Warszawie Donald Tusk. Premier dodał, że oczekuje, iż NFZ i Ministerstwo Zdrowia podejmą zdecydowane kroki, aby uporządkować sytuację w ochronie zdrowia. Jeśli to się nie wydarzy, może dojść do dymisji. Donald Tusk poinformował, że polecił minister zdrowia przygotowanie rekomendacji w sprawach, które obecnie są problemem wielu polskich szpitali. – Kwestia Szpitala Południowego to już jest w tej chwili kwestia prokuratury – stwierdził szef rządu, podkreślając, że już nastąpiły dymisje. – Dla rządu i dla mnie osobiście jest najważniejsze, żeby zatrzymać patologie w systemie, wyeliminować nadużycia, które są nie tylko efektem złej woli lekarzy, ale też efektem złego systemu – wskazał, dodając, że „nie będzie żadnej wyrozumiałości w stosunku do tych spraw”.– Będą surowe konsekwencje tam, gdzie złamano prawo – zapewnił premier i dodał, że „dymisje osób odpowiedzialnych za ten szpital też stały się faktem”. Tusk po aferze w stołecznym szpitalu: „Saloniki VIP i zeszyty muszą zniknąć” – Oczekuję precyzyjnych kroków ze strony ministerstwa i NFZ – zaznaczył szef rządu i oświadczył, że „saloniki VIP muszą zniknąć”. – Nie ma zgody na tzw. zeszyty, czyli listy pacjentów, którzy mają być lepiej traktowani – chodzi o omijanie kolejki – powiedział.Według informacji NFZ w 2024 roku w lecznicach w całym kraju przeprowadzono 909, które skończyły się 25 zawiadomieniami do prokuratury, na kwotę blisko 88 mln złotych. W tym samym roku nieprawidłowości były w 94 proc. placówek. W 2026 fundusz przeprowadził 482 kontrole, złożono 11 zawiadomień, a nieprawidłowości wykryto w 90 proc. placówek.Według Tuska należy zmienić system tak, żeby nie można było go wykorzystywać do nadużyć.– Jeśli do wtorku nie otrzymam satysfakcjonujących decyzji, to w środę podejmę odpowiednie decyzje personalne – zapowiedział. Zapewnił, że minister zdrowia „ciężko pracuje nad projektem, takim mądrym, ostrożnym projektem, który by zracjonalizował kwestie szpitalnictwa w Polsce” w obliczu licznych „zwyrodnień systemowych”.– Jej kompetencje są niepodważalne. Natomiast czy starczy jej siły, determinacji, takiej przebojowości, najbliższe dni pokażą (...). Nie będę się wahał, jeśli pani minister zdrowia, czy kierownictwo NFZ nie dadzą mi rękojmi, że się z tym uporają – oświadczył szef rządu.Afera w Szpitalu Południowym w Warszawie – o co chodzi?Skandal wokół stołecznej lecznicy wybuchł, gdy okazało się, że lekarz Dawid Kacprzyk, który był jednocześnie radnym Koalicji Obywatelskiej, miał zarobić 1,6 mln w rok. Medyk koordynował pracę oddziału ratunkowego, mimo braku specjalizacji.W toku sprawy ujawniono konflikt Kacprzyka z innym lekarzem, który w mediach ujawnił, że w szpitalu dochodziło do zaniedbań, które mogły skutkować zagrożeniem dla zdrowia i życia pacjentów. W kolejnych dniach pojawiły się zarzuty związane z funkcjonowaniem szpitalnego prosektorium, w którym miało dochodzić do bulwersujących praktyk. Chodzi między innymi o kierowanie pacjentów do konkretnego zakładu pogrzebowego.W Warszawie poleciały głowyPrezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przyjął w piątek dymisje dwóch swoich zastępczyń: Renaty Kaznowskiej i Aldony Machnowskiej-Góry. Ich odejście ma związek z aferą w Szpitalu Południowym.ZOBACZ TAKŻE: Posłanka nie ma wątpliwości. „W sprawie Szpitala Południowego polecą łby”