Sejm przyjął ustawę „lex szarlatan”. Sejm przyjął nowelizację ustawy o prawach pacjenta, znaną jako „lex szarlatan”. Ma ona pomóc w walce z pseudomedycyną i dezinformacją medyczną, a także chronić pacjentów przed osobami oferującymi niesprawdzone i niebezpieczne metody leczenia. Za ustawą głosowały 232 osoby, przeciw – 34, a 162 osoby wstrzymały się od głosu.Ustawę poparli posłowie większości rządowej z Koalicji Obywatelskiej (153 głosy), Lewicy (21), PSL (27 za, 5 przeciw), Centrum (13) i Polski2050 (9 za, 1 przeciw). Za było też koło poselskie Razem (4 posłów).Przeciwko zagłosowali posłowie Konfederacji (14) i Konfederacji Korony Polskiej (3). Z kolei parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości w większości wstrzymali się od głosu (160), a 7 było przeciw.Projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta, znany jako „lex szarlatan”, trafił w czwartek ponownie do sejmowej komisji zdrowia po zgłoszeniu poprawek i wniosku o odrzucenie na posiedzeniu Sejmu. Komisja negatywnie zaopiniowała te propozycje. Nowe uprawnienia Rzecznika Praw PacjentaNowelizacja zakłada przyznanie Rzecznikowi Praw Pacjenta (RPP) uprawnień, na mocy których będzie mógł wydawać ostrzeżenia publiczne, jeżeli strona postępowania dopuszcza się praktyki, która może zagrażać pacjentom. Zyska także prawo do wydawania decyzji tymczasowych, zobowiązujących podmioty do natychmiastowego zaprzestania określonych działań lub zaniechań jeszcze przed zakończeniem postępowania.Rzecznik będzie też mógł żądać wszczęcia postępowania i brać udział w toczącym się postępowaniu na prawach przysługujących prokuratorowi w sprawach cywilnych dotyczących praw pacjenta z zakresu procedowanego projektu.Nawet milion złotych kary za szkodzenie pacjentomResort zdrowia w porozumieniu z RPP przewidział także wysokie kary finansowe. Za naruszanie zbiorowych praw pacjentów będzie grozić kara do 1 mln zł, a za brak współpracy z rzecznikiem – do 100 tys. zł. Sankcje te będą obowiązywały także wtedy, gdy działalność zostanie zakończona tuż przed wydaniem decyzji.Czytaj także: Trump znów narzeka na sojuszników z NATO. „Nie było ich przy nas!!!”