„Wynik porażki rządów Indonezji, USA i Holandii”. Indonezyjskie siły bezpieczeństwa odnalazły ciało amerykańskiego pilota, który dzień wcześniej został zastrzelony przez uzbrojonych separatystów w prowincji Papua Górska. Armia szuka sprawców. Ofiara to Nicholas F. Gosselin, pilot indonezyjskiej firmy PT AMA dostarczającej zaopatrzenie do odległych osad. Pilotowany przez niego samolot został zaatakowany w czwartek na lądowisku Ipdeheik w dystrykcie Yahukimo.Do ataku przyznała się Armia Wyzwolenia Papui Zachodniej (TPNPB), zbrojne ramię Ruchu Wolnej Papui. Rebelianci twierdzą, że cywilne maszyny mimo ostrzeżeń regularnie przewożą indonezyjskich żołnierzy oraz zaopatrzenie logistyczne w głąb terytorium.Indonezyjskie dowództwo wojskowe stanowczo zaprzeczyło tym oskarżeniom. Zaznaczyło, że maszyną podróżowało wyłącznie siedmioro papuaskich cywilów, którzy w wyniku ataku nie odnieśli żadnych obrażeń – podała agencja AP.Pilot z USA zastrzelony w Indonezji. Do ataku przyznali się separatyści Rzecznik TPNPB Sebby Sambom oświadczył, że czwartkowy atak był wiadomością dla władz w Dżakarcie oraz Waszyngtonie.– Zastrzelenie amerykańskiego pilota to wynik porażki rządów Indonezji, USA i Holandii, a także ONZ, w rozwiązaniu pierwotnych przyczyn konfliktu w Papui, który trwa już od 64 lat – powiedział.Walka o niepodległość Papui. Konflikt trwa od dziesięcioleci Papua, dawna holenderska kolonia, została włączona do Indonezji w 1969 roku po kontrowersyjnym głosowaniu pod egidą ONZ. W tym zubożałym, lecz bogatym w surowce naturalne regionie od dziesięcioleci toczy się walka o pełną niepodległość.W ostatnich latach rebelianci zintensyfikowali ataki, obierając za cel między innymi zagranicznych pilotów.CZYTAJ TAKŻE: Strzelanina na lotnisku. Piloci zginęli, pasażerowie uciekli do lasu