Andrzej Domański w „Pytaniu dnia”. To kolejny przykład żenującego zachowania opozycji, w tym PiS. Za ich rządów benzyna kosztowała nawet 8 zł, i to w czasach, gdy Polacy zarabiali znacznie mniej niż dziś. To nasz rząd pokazał prawdziwą troskę o portfele Polaków – powiedział w „Pytaniu dnia” w TVP Info Andrzej Domański. Minister finansów i gospodarki skomentował krytykę opozycji dotyczącą zakończenia programu „Ceny Paliwa Niżej”. Węgry cofnęły status uchodźcy Marcinowi Romanowskiemu, Zbigniewowi Ziobrze i Patrycji Koteckiej-Ziobro oraz unieważniły ich dokumenty podróży – poinformował w czwartek wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Dodał, że otrzymał w tej sprawie pisemne potwierdzenie. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział dalsze kroki.Do sprawy w „Pytaniu dnia” odniosła się prowadząca program Justyna Dobrosz-Oracz, pytając o nią ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego.– Widać, że proces dochodzenia do sprawiedliwości postępuje. Te młyny sprawiedliwości mielą i jestem przekonany, że Ministerstwo Sprawiedliwości oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych podejmą wszystkie możliwe działania, aby pan Ziobro trafił do Polski i mógł tutaj ponieść odpowiedzialność – powiedział.Jak dodał, decyzja władz w Budapeszcie była ważnym, choć spodziewanym krokiem.– Premier Magyar zapowiadał takie działania. Cieszymy się z tej zmiany politycznej, która nastąpiła w Budapeszcie, także dlatego że dzięki niej takie osoby jak pan Ziobro czy pan Romanowski poniosą odpowiedzialność – stwierdził. „Możemy wrócić do normalnego funkcjonowania”Kolejnym tematem poruszonym w „Pytaniu dnia” był koniec programu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), wprowadzonego na początku czerwca w związku z gwałtownym wzrostem cen ropy po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Program czasowo obniżał akcyzę i VAT na paliwa. Jego wygaszanie rozpoczęło się w połowie czerwca, gdy stawki akcyzy wróciły do standardowych poziomów. Z kolei od 1 lipca ponownie obowiązuje 23-procentowa stawka VAT na benzynę i olej napędowy.Minister finansów został zapytany w „Pytaniu dnia”, dlaczego pakiet CPN nie został przedłużony.– Od samego początku mówiliśmy bardzo wyraźnie, że ten najhojniejszy w skali całej Europy pakiet wsparcia dla kierowców ma charakter czasowy. Został wprowadzony z uwagi na sytuację na Bliskim Wschodzie i blokadę cieśniny Ormuz. Dzięki działaniom naszego rządu udało się w najbardziej newralgicznym momencie radykalnie obniżyć ceny paliw. Działania te były podejmowane przy cenie baryłki ropy na poziomie 110-115 dolarów. Po zawieszeniu broni między Izraelem i Iranem sytuacja się ustabilizowała. Cena baryłki ropy spadła do około 68-69 dolarów, dlatego możemy wrócić do normalnego funkcjonowania – powiedział. „Żenujące zachowanie opozycji”Prowadząca zwróciła uwagę, że trwa sezon wakacyjny, i zapytała, czy programu nie można było przedłużyć jeszcze o miesiąc.– Przypomnę, że była to ulga finansowana z budżetu państwa, czyli z pieniędzy podatników. Musimy zachowywać odpowiedzialność. Oczywiście pomagaliśmy kierowcom, gdy ceny ropy były bardzo wysokie, ale skoro wróciły do normalnych poziomów – mniej więcej takich, jakie mieliśmy przed wojną – to wracamy również do standardowych stawek VAT i akcyzy – odpowiedział Domański.Justyna Dobrosz-Oracz zauważyła również, że politycy opozycji organizują konferencje prasowe na stacjach paliw, zarzucając rządowi, że „doi Polaków”.– To kolejny przykład żenującego zachowania opozycji, w tym PiS. Za ich rządów benzyna kosztowała nawet 8 zł, i to w czasach, gdy Polacy zarabiali znacznie mniej niż dziś. To nasz rząd pokazał prawdziwą troskę o portfele Polaków. Za rządów PiS Orlen nie tylko manipulował cenami paliw, ale także zrealizował szereg – jak się później okazało – katastrofalnych inwestycji, które mają poważne konsekwencje dla naszej gospodarki – powiedział minister finansów.Czytaj także: Zarobki lekarzy, ceny paliw i mobbing w pracy. Głosowania w Sejmie