Najgoręcej 4 lipca. Trwa faza pucharowa mundialu, a wschodnie Stany Zjednoczone mierzą się z potężną falą upałów. W wielu miejscach temperatury mają sięgać ok. 100 stopni Fahrenheita, czyli blisko 38 stopni Celsjusza, a wysoka wilgotność sprawi, że odczuwalnie będzie jeszcze goręcej. Szczególnie trudne warunki prognozowane są w Filadelfii, gdzie 4 lipca odbędzie się mecz Paragwaju z Francją. Spotkanie zaplanowano na godz. 17 czasu lokalnego, ale synoptycy ostrzegają, że nawet wieczorem upał nie odpuści. Nocne temperatury w regionie mają utrzymywać się na poziomie 24–28 stopni Celsjusza, co oznacza brak realnej ulgi po całym dniu. Według analizy NPR Filadelfia należy do najbardziej narażonych mundialowych miast, a właśnie mecz rozgrywany tam 4 lipca jest jednym z tych, które najpewniej odbędą się w niebezpiecznych warunkach.FIFA zapewnia, że wprowadziła dodatkowe przerwy na wodę dla piłkarzy i sędziów, klimatyzację przy ławkach rezerwowych oraz zgodę na wniesienie przez kibiców jednej fabrycznie zamkniętej butelki wody. Nie odpowiedziała jednak na pytania NPR, czy na ten tydzień przygotowano dodatkowe zabezpieczenia dla fanów – m.in. więcej cienia, kurtyny wodne, autobusy chłodzące czy darmową zimną wodę.Czytaj też: Kapitalna forma Świątek! Polka migiem do 3. rundyEksperci ostrzegają, że najbardziej narażone są osoby starsze i chorujące przewlekle, zwłaszcza na serce. Wysoka temperatura połączona z wilgotnością zwiększa ryzyko wyczerpania cieplnego, które może przejść w udar cieplny. Dlatego klimatolodzy apelują, by kibice w najgorętszych lokalizacjach poważnie rozważyli, czy udział w meczu na otwartym stadionie jest dla nich bezpieczny.