Trzy godziny walki. To był mecz dwóch bardzo dobrze serwujących zawodników. O wygranej w piątym, decydującym secie, zdecydowała chwila słabości. Niestety, przydarzyła się Kamilowi Majchrzakowi. Polak przegrał z 23-letnim Amerykaninem Zacharym Svajdą i na drugiej rundzie kończy udział w wielkoszlemowym Wimbledonie. Majchrzak, głównie dzięki świetnym występom tuż przed startem zmagań na londyńskich kortach, był przez wielu upatrywany jako potencjalny czarny koń turnieju. Potwierdził to w 1. rundzie, zaskakująco łatwo ogrywając Alejandro Tabilo (3:0), potwierdził także na początku starcia ze Svajdą, wygrywając pierwszego seta aż 6:2.Problemy zaczęły się potem. Mecz się wyrównał, 23-letni Amerykanin odzyskał rezon i szybko wyrównał stan meczu. Majchrzak, po tie-breaku w trzeciej partii, znów wyszedł na prowadzenie, ale potem nie był w stanie domknąć spotkania. Zarówno w czwartym, jak i piątym secie o losach wygranej zdecydowały pojedyncze piłki i pojedyncze przełamania. 30-letni Majchrzak nie poprawi więc osiągnięcia sprzed roku, gdy awansował do 4. rundy Wimbledonu. Czytaj też: Kapitalna forma Świątek! Polka migiem do 3. rundy