Ambitny projekt. Ukraina ogłosi konkurs grantowy na opracowanie humanoidalnych robotów na potrzeby armii. Poinformował o tym Andrij Hryceniuk, prezes firmy Brave1 współpracującej z Ministerstwem Transformacji Cyfrowej. Serwis Militarnyj wskazał, że głównym celem inicjatywy jest maksymalne zautomatyzowanie działań na pierwszej linii frontu i ograniczenie ryzyka dla personelu wojskowego. Podczas wydarzenia Brave1 Advantage Hryceniuk wskazał, że wpisuje się to w światowe trendy i drogą tą podążają choćby Stany Zjednoczone i Chiny.Szef firmy poinformował, że początkowo ukraińscy programiści skupią się na tworzeniu prostszych platform, które stopniowo będą zyskiwać bardziej złożoną funkcjonalność. Zakłada się, że przyszły wynalazek pomoże ukraińskiej armii skuteczniej utrzymywać pozycje i wykonywać zadania w warunkach bojowych.Ukraina poligonem doświadczalnymMilitarnyj zwrócił uwagę, że Ukraina stała się najważniejszym na świecie poligonem doświadczalnym dla producentów broni, w szczególności zachodnich start-upów. Humanoidalne roboty-żołnierze model Phantom MK-1 przekazała do testowania firma Foundation Future Industries z San Francisco. Mierzy on około 175 cm, waży 80 kg i może zabrać około 20 kg sprzętu, poruszając się z szybkością 1,7 m/s. Firma, w której udziały ma Eric Trump, syn prezydenta Donalda Trumpa, ma już podpisaną umowę na dostawę robotów dla amerykańskiej armii wartą 24 mln dolarów.Wadą humanoidalnych robotów jest ich cena, konieczność regularnego ładowania czy podatność na przewracanie się. Jego ruchem kieruje około 20 silników, a każdy musi działać bez zarzutu, co w warunkach bojowych jest trudne. Do tego wysyłanie elektronicznych żołnierzy może stanowić zagrożenie także dla ich żywych towarzyszy.Czytaj także: Ukraińskie drony napędzane AI. Rosjanie nie są w stanie ich wyłączyćHryceniuk poinformował również, że Ukraina rozważa opracowanie nowoczesnych statków powietrznych typu aerobike i aerobuggy. Żołnierze mogliby wykorzystywać je między innymi w operacjach specjalnych. W jego ocenie może to zrewolucjonizować transport na polu walki.– Na świecie pojawiły się już technologie, które pozwalają nam tworzyć powietrzne motocykle i buggy. Zaczynamy nad tym pracować – ujawnił Hryceniuk. Jak przekazał, tego typu urządzenia mogą być sterowane zdalnie, co zapewnia możliwość powrotu do danej lokalizacji samodzielnie. – Jest to niezbędne do wykonywania różnych zadań, od szybkiego dotarcia na pozycje i lądowania myśliwców po bardziej szczegółowe scenariusze zastosowań podczas operacji specjalnych – dodał.