Na nartach z Nanga Parbat. Andrzej Bargiel znów zapisał się w historii światowego skialpinizmu. Polak jako pierwszy człowiek w historii wspiął się na Nanga Parbat i zjechał na nartach bez użycia dodatkowego tlenu od wierzchołka do końca możliwych warunków śnieżnych. – Wiedziałem, że powodzenie tego projektu będzie zależało od właściwego momentu i warunków w górach. Jestem szczęśliwy, że udało się znaleźć linię, która pozwoliła bezpiecznie wykonać cały zjazd – przyznał Andrzej Bargiel po zakończeniu wyprawy.Nanga Parbat jest uznawana za jedną z najbardziej niebezpiecznych gór świata. Chociaż podobne próby odbywały się wcześniej, żadna z nich nie zakończyła się sukcesem. Udało się dopiero Polakowi. O wyjątkowości tego wyczynu świadczy nie tylko wejście bez użycia dodatkowego tlenu, ale również odnalezienie logicznej, ciągłej linii zjazdu przez całą górę.Historyczny zjazd Andrzeja Bargiela z Nanga ParbatOd połowy czerwca Andrzej Bargiel adaptował organizm do wysokości ponad 8 tysięcy metrów. 28 czerwca Polak wraz z Januszem Gołąbem rozpoczął akcję górską, wychodząc z bazy na wysokości 4,2 tys. m n.p.m. Skialpinista spędził na szczycie Nanga Parbat 45 minut, po czym rozpoczął historyczny zjazd. Łącznie w tak zwanej strefie śmierci, powyżej 8 tys. m n.p.m., przebywał około 2 godzin. Kluczowym momentem akcji było bezpieczne przeprowadzenie linii przez teren ściany Diamir. Najbardziej wymagający technicznie okazał się przejazd Drogą Messnera, który wymagał precyzyjnej nawigacji i ciągłego podejmowania decyzji w ekstremalnym terenie.Nawet drobny błąd mógł kosztować polskiego skialpinistę życieZjazd zakończył się 30 czerwca o godzinie 15:00 lokalnego czasu, poniżej Obozu I, gdzie skończyły się warunki śnieżne. Cała akcja – od wyjścia z bazy, przez zdobycie szczytu i zjazd do powrotu do bazy trwała 2 dni i 9 godzin.– To był jeden z najbardziej skomplikowanych projektów narciarskich, jakie widziałem w górach wysokich. Andrzej musiał praktycznie przez cały czas rozwiązywać teren w czasie rzeczywistym. Na Nanga Parbat nie ma miejsca na przypadek – skomentował Janusz Gołąb.Dla Andrzeja Bargiela sukces na Nanga Parbat jest kolejnym osiągnięciem w pakistańskich górach. Polski skialpinista wcześniej jako pierwszy człowiek w historii zjechał na nartach z Broad Peaku oraz K2, a także Gaszerbrumów I i II. CZYTAJ TEŻ: Rodzina utknęła na Orlej Perci. Wezwano śmigłowiec TOPR