Zełenski wraca do kraju. Siły rosyjskie dokonały w nocy ze środy na czwartek zmasowanego ataku przy użyciu rakiet i dronów na Kijów uderzając m. in. w budynki mieszkalne – poinformowały władze ukraińskiej stolicy. – Jest już 86 poszkodowanych w stolicy w wyniku nocnych ataków wroga. 70 z nich hospitalizowano. Na razie wiadomo o 13 zabitych – przekazał w komunikatorze Telegram mer Kijowa Witalij Kliczko. Jak poinformował Witalij Kliczko, płonie dach hotelu usytuowanego przy Bulwarze Szewczenki w centrum miasta. Timur Tkaczenko, szef miejskiej administracji wojskowej poinformował, że w następstwie ataku zniszczonych lub uszkodzonych zostało ponad 30 budynków w różnych częściach Kijowa.– Są bardzo duże, bezpośrednie trafienia w budynki mieszkalne, gdzie spod gruzów, niestety, wydobywani są m.in. zabici. Kijowianie, nie ignorujcie alarmów. Rosjanie celowo uderzają właśnie w budynki mieszkalne. Ta noc znowu pokazała ich terrorystyczną naturę – podkreślił Tkaczenko.W kolejnym wpisie Kliczko poinformował, że Kijów atakowany jest pociskami balistycznymi a w jednej z centralnych dzielnic pięć osób z personelu ratowników medycznych zostało rannych. Dodał, że zniszczenia jakich doznał dziewięciopiętrowy budynek mieszkalny odcięły drogę ucieczki mieszkańcom wyższych pięter. Pali się też wielopiętrowy wieżowiec mieszkalny. Na zdjęciach umieszczonych na Telegramie widać liczne pożary i ludzi szukających schronienia na stacjach metra. Według świadków w mieście słychać odgłosy licznych eksplozji.Atak na inne kierunkiSiły Powietrzne Ukrainy poinformowały, że rosyjskie drony zmierzają też z obwodu chersońskiego w kierunku Mikołajowa, z południa na Krzywy Róg, ze wschodu na Połtawę, z północy na Charków, przez obwody sumski i czernihowski w stronę obwodu kijowskiego oraz z obwodu kirowohradzkiego w kierunku Czerkas.Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł wcześniej, że wojska rosyjskie przygotowują kolejny zmasowany atak. Zełenski, który przebywał z wizytą w Irlandii, przekazał, że niezwłocznie wraca na Ukrainę.Zobacz też: Ukraiński Panteon Narodowy budzi emocje. Czarzasty: Nie zrywajmy dialogu