Prezydent upolitycznia służbę. Trzęsienie ziemi w amerykańskim Wywiadzie Narodowym. Trump rozpoczął zmasowaną kampanię i wzywa nowego szefa do „odtajnienia wszystkiego, co tylko zechce”. Donald Trump powołał Billa Pulte na stanowisko pełniącego obowiązki dyrektora Wywiadu Narodowego. Jest to najwyższe stanowisko w amerykańskich strukturach wywiadowczych. Wywiad Narodowy stoi na czele amerykańskiej wspólnoty wywiadowczej i doradza prezydentowi. – Bill (Pulte) będzie pełnił tę funkcję tylko przez dość krótki czas. Powiedziałem mu jednak, że dopóki ją sprawuje, może odtajnić wszystko, co tylko zechce. Myślę, że Bill to zrobi. Powiedziałem mu, że może odtajnić wszystko, co tylko zechce – powiedział Trump na konferencji prasowej, cytowany przez CNN.Jak wskazuje Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, amerykański prezydent celowo powołał Pulte jako „pełniącego obowiązki”, żeby ominąć głosowanie nad jego kandydaturą w Senacie. Polityk ma też tę zaletę, że jest „skrajnie lojalny” wobec Trumpa.Zobacz także: Sąd Najwyższy unieważnił kluczowy dekret TrumpaTrump podporządkowuje wywiad?W ocenie CNN, nowy p.o. doprowadzi do publikacji wybranych dokumentów amerykańskich agencji wywiadowczych, które mają wzmocnić twierdzenia Trumpa dotyczące poprzednich wyborów z 2020 roku. Obecny prezydent nazywa je „sfałszowanymi”. Pulte objął stanowisko 19 czerwca 2026 roku w miejsce Tulsi Gabbard, oskarżanej o prorosyjskość i nieoficjalnie pozostającej w konflikcie z Donaldem Trumpem.Pierwsze decyzje nowego dyrektora skupiły się przede wszystkim na dalszej redukcji personelu – zwolnił zarówno urzędników, jak i analityków.„Wpisuje się to w ciągnące się od pierwszej kadencji Trumpa napięcia między polityką Białego Domu a niezależnymi analizami wywiadowczymi oraz w wizję upolitycznienia i upartyjnienia wywiadu z tzw. Projektu 2025” – czytamy w raporcie PISM.Projekt 2025 to inicjatywa polityczna opublikowana w kwietniu 2023 roku przez konserwatywną Fundację Heritage, której celem jest przebudowa rządu federalnego Stanów Zjednoczonych poprzez konsolidację władzy i narzucenie polityki prawicowej.Zobacz też: Miało być taniej, za to jest bez przetargu. Pół miliarda za salę Trumpa