Wieczory „all-inclusive”. Obrońca Interu Mediolan i reprezentacji Włoch Alessandro Bastoni jest objęty śledztwem dotyczącym podejrzenia skorzystania z usług prostytucji z udziałem osoby niepełnoletniej. Sprawa jest częścią dochodzenia prowadzonego wobec firmy organizującej wieczory „all-inclusive” dla klientów VIP w klubach – poinformowali włoscy prokuratorzy. Według śledczych Bastoni miał odbyć stosunek seksualny z 17-letnią dziewczyną zwerbowaną przez firmę organizującą luksusowe wydarzenia i kolacje dla klientów VIP w Mediolanie. Prokuratura twierdzi, że właściciele agencji, którzy również są objęci śledztwem, udostępniali klientom prywatne apartamenty, w których mogli oni odbywać stosunki seksualne z niepełnoletnimi.Według prokuratury agencja miała nakłonić dziewczynę do prostytucji wieczorem 11 lipca 2020 roku. Kobieta, która w ostatnich dniach została przesłuchana w charakterze świadka, zeznała, że przebywała w domu piłkarza, jednak zaprzeczyła, aby doszło między nimi do stosunku seksualnego.„Mogę to wykluczyć”Adwokat Bastoniego, Salvatore Scuto, oświadczył: „Mogę wykluczyć, że mój klient kiedykolwiek zapłacił za seks, a tym bardziej że utrzymywał kontakty seksualne z osobami niepełnoletnimi”.Zgodnie z włoskim prawem kontakty seksualne z osobami w wieku od 14 do 18 lat w zamian za pieniądze lub jakąkolwiek inną korzyść – nawet jedynie obiecaną – są zagrożone karą od roku do sześciu lat pozbawienia wolności.Bastoni w ogniu krytykiBastoni spotkał się z ostrą krytyką ze strony włoskich kibiców po tym, jak reprezentacja Włoch nie zakwalifikowała się do finałów mistrzostw świata. W kwietniowym meczu z Bośnią i Hercegowiną otrzymał czerwoną kartkę już na początku spotkania, a porażka przekreśliła szanse drużyny na awans.Dwa miesiące wcześniej Bastoni znalazł się w centrum uwagi po meczu Interu z Juventusem. Oskarżano go o symulowanie faulu, po którym z boiska został usunięty obrońca Juventusu Pierre Kalulu. Bastoni miał już na koncie żółtą kartkę i sam mógł otrzymać drugą za próbę wymuszenia decyzji sędziego. Zamiast tego arbiter pokazał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę Kalulu. Piłkarz Juventusu bezskutecznie domagał się analizy VAR, jednak wówczas obowiązujące przepisy nie pozwalały na weryfikację drugich żółtych kartek.Inter wygrał tamto spotkanie 3:2. Po meczu Bastoni przeprosił za swoje zachowanie i przyznał, że jego reakcja po kontakcie z Kalulu była przesadzona.Czytaj także: Haaland załatwił sprawę. Gol w końcówce wysłał Iworyjczyków do domu