Guz był wielkości grejpfruta. Dwunastoletni chłopiec, u którego zdiagnozowano rdzeniaka zarodkowego móżdżku, pomyślnie przeszedł operację i chemioterapię. Zakończył leczenie i jako pierwszy w tym roku uderzył w Dzwon Zwycięzcy w klinice onkologii dziecięcej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego. W ten sposób chce dodać otuchy innym pacjentom. Uroczystość dla Kuby zorganizowano dlatego, że jego historia jest wyjątkowa, a leczenie bardzo długie. Dwunastoletni Jakub Dudkiewicz z Koszalina, od 2023 r., będący pod opieką lekarzy z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 w Szczecinie, we wtorek przyjechał do kliniki onkologii białą limuzyną, w asyście policjantów i grupy motocyklistów, by symbolicznie zakończyć leczenie onkologiczne, uderzając w Dzwon Zwycięzcy na szpitalnym korytarzu.– Jesteś w remisji choroby nowotworowej – powiedział do Kuby prof. Jarosław Peregud-Pogorzelski, kierujący kliniką pediatrii, onkologii i immunologii dziecięcej USK nr 1 PUM w Szczecinie. – Chcemy cię oglądać tylko na wizytach w poradniach i na placu zabaw – dodał.Kuba, w asyście mamy, odczytał przesłanie umieszczone na tablicy przy Dzwonie Zwycięzcy: „Zadzwoń mocno w dzwon trzy razy i powiedz głośno: Leczenie zakończone. Ruszam w dalszą drogę”. Chłopiec przemaszerował po czerwonym dywanie, a później wśród złotych balonów i konfetti przyjmował życzenia.– Ruszamy w podróż, teraz wycieczka do Paryża, wakacje, a we wrześniu rozpoczynamy naukę w szkole, nie w domu – powiedziała Elżbieta Suda, mama Jakuba.Najtrudniejsza była operacja Podkreśliła, że najtrudniejsza dla Kuby i jego rodziny była operacja (we wrześniu 2023 r.) oraz tzw. chemioterapia podtrzymująca. Chłopiec wiele miesięcy spędzał w szpitalu. A kiedy był wypisywany do domu, zwykle musiał szybko wracać do kliniki. – Zdarzało się, że byliśmy co drugi dzień tutaj na transfuzji krwi – wspominała pani Elżbieta.Czytaj też: Legendarny dziennikarz ma raka. „Agresywny, ale wcześnie wykryty”Prof. Peregud-Pogorzelski podkreślił, że Kubą zajmował się duży zespół lekarzy i pielęgniarek. Operację usunięcia nowotworu przeprowadził szczecińskich neurochirurg prof. Leszek Sagan. – Potem Kuba został przekazany do nas na leczenie systemowe, które polegało na chemioterapii – wyjaśnił Peregud-Pogorzelski.Zaznaczył, że leczenie chłopca zakończyło się w maju 2025 r., ale dopiero rok później medycy mogli stwierdzić, że dwunastolatek jest wyleczony. – Mamy nadzieję, że ta remisja będzie remisją trwałą. Pięć lat jest dla nas okresem ważnym, ażeby nie było nawrotu – podkreślił.Kuba nadal będzie pod opieką. „Leczenie było bardzo długie”Dwunastolatek będzie pod opieką poradni onkologicznej USK nr 1 w Szczecinie. Regularnie musi mieć wykonywany m.in. rezonans głowy.Dyrektor Jarosz podkreślił, że uroczystość dla Kuby zorganizowano dlatego, że jego historia jest wyjątkowa, leczenie bardzo długie. – Jest pierwszym w tym roku, który uderzył w Dzwon Zwycięzcy. Chcemy dodać otuchy wszystkim pacjentom. Pokazać, że koniec leczenia jest fajny, tortowy, prezentowy – powiedział Jarosz. – Za każdym uderzeniem w Dzwon Zwycięzcy stoją setki dni leczenia, tysiące decyzji medycznych i ogromna determinacja dziecka, jego rodziny oraz całego zespołu. Dla nas to jeden z najpiękniejszych momentów w pracy – przyznał dyrektor.Dzwon Zwycięzcy ufundowali dla szczecińskiego szpitala Muszkieterowie Szpiku. Na tablicy zwycięzców są podpisy kilkudziesięciu wyleczonych maluchów. Muszkieterowie zorganizowali imprezę dla Kuby i przekazali mu voucher na wycieczkę do Disneylandu. Chłopca fetowało również kilkunastu policjantów, ich maskotka „Gryfik”, personel szpitala i inni pacjenci.Czytaj też: Koordynator opieki i e-DiLO. Senat za zmianami w onkologiiJeden z najbardziej agresywnych nowotworówRzeczniczka USK nr 1 w Szczecinie Magdalena Knop, przedstawiając historię leczenia Jakuba, podkreśliła, że diagnozę (rdzeniak zarodkowy móżdżku – medulloblastoma WHO G4 – to jeden z najbardziej agresywnych nowotworów ośrodkowego układu nerwowego) poprzedziły „pozornie niewinne” objawy: sporadyczne bóle głowy, wymioty, problemy z równowagą. Później pojawiły się zaburzenia widzenia.– Gdy we wrześniu 2023 r. wykonano tomografię komputerową, w mózgu dziewięcioletniego chłopca znajdował się guz wielkości grejpfruta. Kilkanaście minut później Kuba był już transportowany na operację ratującą życie – wyjaśniła Knop.Po operacji Kuba poruszał się na wózku. Po chemioterapii i radioterapii był skrajnie wyczerpany. Ale teraz badania nie wykazują wznowy choroby.Ponad tysiąc nowotworów złośliwych rocznie u dzieciW Polsce rocznie diagnozuje się ok. 1100 nowych przypadków nowotworów złośliwych u dzieci. Polskie Towarzystwo Onkologii i Hematologii Dziecięcej w 2025 r. przedstawiło analizę danych z lat 1996-2020, z której wynika, że przez 25 lat było 26 863 rozpoznań nowotworów (w gr. wiekowej 0-17), z czego 21 904 dotyczyło dzieci do 14 lat. Najczęstsze rozpoznania to białaczki (27,5 proc.), guzy ośrodkowego układu nerwowego (19,9 proc.) i chłoniaki (13,75 proc.). Choroby częściej dotyczyły chłopców.Dzwon Zwycięzcy, dający nadzieję chorym na nowotwory, to tradycja, którą zapoczątkował w 1996 r. admirał Irve Charles LeMoyne, oficer Navy SEALs, który sam zmagał się z chorobą. Po zakończeniu radioterapii podarował szpitalowi w Houston (Teksas, USA) mosiężny dzwon okrętowy. Dla marynarzy dźwięk oznacza koniec wachty lub pomyślne wykonanie zadania, w onkologii – zwycięstwo nad chorobą. Czytaj też: Przełom w polityce zdrowotnej UE. Plan walki z chorobami serca