Urszula Pasławska w „Trójkącie politycznym”. – Myślę, że Tusk nie zawaha się sięgnąć po radykalne rozwiązania i w tej sprawie jeszcze polecą łby – mówiła w „Trójkącie politycznym” posłanka Urszula Pasławska, komentując sprawę Szpitala Południowego w Warszawie. Sprawa Szpitala Południowego bulwersuje opinię publiczną. Konflikt lekarzy, doniesienia o nieprawidłowościach, ogromne zarobki byłego radnego, który bez uprawnień kierował SOR, czy rzekomy salonik VIP dla polityków KO, wywołują oburzenie. Opozycja domaga się dymisji prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, a Donald Tusk zapowiada wyciągnięcie konsekwencji.CZYTAJ TAKŻE: Ciężkie działa w sprawie Szpitala Południowego. Coraz więcej pytańGościni Renaty Grochal i Aleksandry Pawlickiej stwierdziła, że „ta afera ma charakter polityczny, ale pokazuje problem państwowy związany z dysfunkcjami w służbie zdrowia”. – Widzimy trochę państwo w państwie. Coraz więcej medycy zarabiają i to powinno iść w parze z usługami, a tymczasem zyskują wszyscy, ale nie pacjenci – podkreśliła. Posłanka podkreśliła, że w tej sprawie padają bardzo poważne słowa, jak nazywanie lekarzy per „doktor Menegele”. – Już nie można pójść krok dalej – powiedziała. Odnosząc się do tego, jak afera wpłynie na KO, odparła, że ta partia ma zdolność do samoodtwarzania się. – Myślę, że te łby jeszcze polecą. Myślę, że Tusk nie zawaha się sięgnąć po radykalne rozwiązania – podkreśliła, dodając, że „orkiestra pod wodzą Kaczyńskiego i Mentzena będzie starała się rozkręcić ruchy polityczne”. Pasławska oceniła, że „decyzja, którą podejmie Donald Tusk, będzie niepodważalna”. – Ale nie mam wątpliwości, że radykalne decyzje zostaną przez premiera podjęte – dodała. Związki partnerskie? „Polacy postawili na konserwatywnego prezydenta” Sejm i Senat przyjęły projekt kompromisowej ustawy o osobie najbliższej, która stanowi zdecydowanie łagodniejszą opcję niż związki partnerskie, czy tym bardziej równość małżeńską. Wypowiedzi przedstawicieli Kancelarii Prezydenta wskazują, że bardzo prawdopodobne jest to, że Karol Nawrocki zawetuje tę ustawę. Pasławska powiedziała, że „na razie prezydent się nie wypowiada, choć ostro wypowiadają się jego przedstawiciele”. Wyraziła nadzieję na to, że Karol Nawrocki zmieni zdanie „tak, jak w przypadku programu SAFE, w styczniu był dobry, potem był zły, a teraz znów jest dobry”. CZYTAJ TAKŻE: Nawrocki zawetował SAFE, a teraz go chwali. „Co pan nie powie...”– Ustawa jest oczekiwana społecznie. 70 proc. obywateli oczekuje takiej regulacji – powiedziała, dodając, że „zawetowanie tej ustawy będzie się wiązało z przyjęciem odpowiedzialności za stworzenie równości małżeńskiej, bo transkrypcja małżeństw zawartych za granicą będzie sprowadzeniem się do równości małżeńskiej”. – Ustawa o osobie najbliższej konsumuje wszystkie wyroki ETPCz i TSUE – podkreśliła. Prowadzące program zwróciły uwagę na to, że ustawa nikogo nie zadowala i jest bardzo kompromisowa. – Ostatnie wybory prezydenckie dały nam odpowiedź, że Polacy postawili na bardziej konserwatywnego polityka niż progresywnego – odparła Pasławska, wskazując, że „możemy pracować tak, jak ustawami aborcyjnymi, które od trzech lat leżą w komisji, a my w ciągu 2,5 miesiąca przepracowaliśmy te dwie ustawy”.