Jakub Stefaniak w „Gościu poranka”. Nie chcemy nikogo karać. Nie chcemy też nakręcać spirali agresji. Widzę, że niektóre radykalne środowiska opozycyjne próbują już zrobić z lekarzy wrogów. Za chwilę może dojść do rękoczynów na ulicach – powiedział w programie „Gość poranka” w TVP Info Jakub Stefaniak. Wiceszef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów skomentował planowane zmiany w ochronie zdrowia, w tym propozycje dotyczące wynagrodzeń i czasu pracy lekarzy. Kominy płacowe i czas pracy lekarzy, finanse Narodowego Funduszu Zdrowia oraz zmiany systemowe w ochronie zdrowia – to główne tematy zaplanowanego na 30 czerwca spotkania premiera Donalda Tuska z prezesem NFZ Filipem Nowakiem. W rozmowach ma uczestniczyć także minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.Prowadzący „Gościa poranka” Mariusz Piekarski zapytał Jakuba Stefaniaka o to spotkanie.– Naturalną rzeczą jest to, że premier spotyka się z wysokiej rangi urzędnikami i rozmawia. Jeśli mówimy o zmianach w ochronie zdrowia, to myślę, że kluczowym spotkaniem jest przede wszystkim spotkanie z minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą – powiedział Stefaniak.„System jest chory”Odwołania prezesa NFZ domaga się m.in. Lewica.– Odpowiedzialność za sytuację w ochronie zdrowia ponosi Narodowy Fundusz Zdrowia, a prezesa tej instytucji należy odwołać – powiedział w poniedziałek wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Jako uzasadnienie wskazał przede wszystkim to, że wynagrodzenia lekarzy stanowią ponad połowę budżetu NFZ. Jego zdaniem nie należy czekać na złożenie dymisji przez prezesa funduszu, lecz go odwołać.– Zdymisjonować jednego czy drugiego urzędnika można zawsze. Natomiast pytanie, czy to rozwiąże problem? Moim zdaniem nie – powiedział Jakub Stefaniak w „Gościu poranka”.– Wiem, że są takie głosy również wewnątrz koalicji, by odwołać prezesa NFZ. Za cały bałagan w ochronie zdrowia odpowiada jednak nie prezes NFZ, ale to, że system jest chory od dłuższego czasu i nikomu przez ostatnie 30 lat nie udało się go uzdrowić. Wydajemy dziś gigantyczne, ponad 240 miliardów złotych na ochronę zdrowia. To historyczne środki. Nigdy wcześniej nie było takich pieniędzy. Dlaczego pacjenci nie widzą poprawy? Dlatego że system jest tak skonstruowany i nikt do tej pory go nie zmienił. Generuje on wewnętrzne patologie – powiedział Stefaniak. „Może dojść do rękoczynów na ulicach”Gość TVP Info został również zapytany, czy w koalicji będzie zgoda na wprowadzenie limitów zarobków lekarzy, limitów czasu pracy oraz zakazu łączenia pracy w kilku szpitalach.– Musimy wypracować najlepsze stanowisko w koalicji. Od tego jest cały proces legislacyjny, który rozpoczyna się w Zespole do spraw Programowania Prac Rządu przy Stałym Komitecie Rady Ministrów, a kończy na posiedzeniu Rady Ministrów. Trzeba pamiętać, że rząd jako odpowiedzialne środowisko polityczne musi wyważyć rozwiązania tak, aby ewentualne „uderzenie” w lekarzy nie spowodowało jeszcze większych konsekwencji dla pacjentów. Nie chcemy nikogo karać. Nie chcemy też nakręcać spirali agresji. Widzę, że niektóre radykalne środowiska opozycyjne próbują już zrobić z lekarzy wrogów. Za chwilę może dojść do rękoczynów na ulicach. Adam Niedzielski (minister zdrowia w rządzie PiS – red.) przekonał się, jak to może wyglądać, bo sam został zaatakowany przez chuliganów za działania podejmowane w czasie pandemii – powiedział.– Jesteśmy na etapie przedstawiania własnych propozycji. Teraz z rozwiązań przygotowanych przez Koalicję Obywatelską, PSL i Lewicę trzeba wybrać te najlepsze – takie, które nie będą sprzeczne z propozycjami Ministerstwa Zdrowia, lecz będą je uzupełniały. Żeby jednak reforma się udała, potrzebna jest także deklaracja partii opozycyjnych, że za cztery czy osiem lat nie wyrzucą jej do kosza, tak jak stało się z gimnazjami. Ci sami ludzie najpierw je wprowadzali, a później głosowali za ich likwidacją – przypomniał Stefaniak. „Ustawa może budzić emocje”Naczelna Izba Lekarska (NIL) zaapelowała do prezydenta o zawetowanie ustawy umożliwiającej gromadzenie bardziej szczegółowych danych o wynagrodzeniach medyków. Prezes NIL dr Łukasz Jankowski zapowiedział, że jeśli ustawa wejdzie w życie, samorząd lekarski skieruje skargę do Trybunału Konstytucyjnego oraz wystąpi do unijnych trybunałów o zbadanie zgodności nowych przepisów z RODO. Jankowski napisał również na wewnętrznym forum lekarskim, że „żaden rząd z nami nie wygrał”.– Niepotrzebne słowa. Znam Łukasza Jankowskiego. Uważam, że niektórych rzeczy nie powinien w ten sposób komunikować, ale nie będę z nim polemizował – powiedział Jakub Stefaniak w „Gościu poranka”.– Jedno jest pewne – jako odpowiedzialne środowiska tworzące rząd musimy doprowadzić do sytuacji, w której nie będzie „nakręcania spirali” i lekarze nie staną się wrogiem publicznym numer jeden. To nasza nadrzędna odpowiedzialność. Jeśli chodzi o ustawę, rozumiem, że może ona budzić emocje, ale trzeba patrzeć również przez pryzmat oczekiwań społecznych. Nikt nie zamierza zabraniać lekarzom ciężko pracować i dobrze zarabiać. Trzeba jednak wprowadzić pewne ograniczenia ze względu na dobro pacjenta – dodał.– Ja nazywam to „tachografami dla lekarzy”. Nie chodzi o to, żeby ktoś nie mógł zarabiać pieniędzy. Jeżeli jednak lekarz pracuje po 11 godzin dziennie przez 30 dni z rzędu, to w pewnym momencie może popełnić błąd. A ten błąd może odbić się na zdrowiu i życiu pacjenta. Musimy stworzyć system, który będzie takie sytuacje ograniczał i jednocześnie dawał lekarzom większy komfort pracy, bo będą mieli świadomość, że istnieje pewien parasol ochronny nad ich działaniami – stwierdził Stefaniak.Czytaj także: Ciężkie działa w sprawie Szpitala Południowego. Coraz więcej pytań