Senat zdecyduje o jego losie. Prezydent USA Donald Trump poinformował, że nominuje Keitha Sonderlinga na stanowisko ministra pracy. Obecnie pełni on obowiązki szefa resortu od kwietnia, a jego kandydatura musi zostać jeszcze zatwierdzona przez Senat. Sonderling zastąpił Lori Chavez-DeRemer, która odeszła ze stanowiska w związku z doniesieniami o nieprawidłowościach w ministerstwie. Wcześniej był jej zastępcą, a także pracował w Departamencie Pracy w trakcie pierwszej kadencji Donalda Trumpa. Pełnił również funkcję w Komisji ds. Równych Szans Zatrudnienia zarówno w administracji Trumpa, jak i Joe Bidena.Poparcie Trumpa i komentarz nominowanegoTrump w swoim wpisie na platformie Truth Social podkreślił, że Sonderling „przez całą karierę udowadniał swoje zaangażowanie w osiąganie znakomitych wyników dla ciężko pracujących Amerykanów” i wyraził przekonanie, że dobrze poradzi sobie w nowej roli.Sam nominowany zaznaczył na platformie X, że służba w administracji prezydenta jest dla niego „największym zaszczytem” i zapowiedział realizację programu rządu na rzecz pracowników, związków zawodowych i pracodawców, jeśli jego kandydatura zostanie zatwierdzona.Resort pracy po serii skandaliMedia zwracają jednak uwagę, że Sonderling nie należy do najbardziej rozpoznawalnych członków administracji. Według „Washington Post” miał już wcześniej realny wpływ na decyzje kadrowe i politykę resortu, mimo że formalnie kierowała nim Chavez-DeRemer.Jeśli Senat zatwierdzi jego nominację, Sonderling obejmie urząd w czasie, gdy Departament Pracy zmaga się z konsekwencjami serii skandali, dotyczących m.in. zarzutów o niewłaściwe zarządzanie, kontrowersje obyczajowe oraz nadużycia w resorcie.Czytaj także: Apelacja Trumpa w sprawie o molestowanie. Jest decyzja Sądu Najwyższego