Brytyjski premier żegna się z urzędem. Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zapowiedział już swe odejście z rządu, odda też funkcję szefa Partii Pracy. Polityk rozgląda się za nowym zajęciem, a tygodnik „The Observer” informuje, że może to być bardzo wysokie stanowisko w strukturach NATO. „Mówi się, że ustępujący premier rozważa objęcie stanowiska sekretarza generalnego NATO” – napisał brytyjski tygodnik.Z kontekstu może wynikać, że sprawa jest przesądzona, a ostateczne rozstrzygnięcie zależy od decyzji Starmera. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Fotel sekretarza generalnego NATO, który obecnie zajmuje Holender Mark Rutte, zwolni się dopiero w 2028 roku.Objęcie takiego stanowiska wiążą się zwykle z długimi zakulisowymi zabiegami, w które musi być też zaangażowana Partia Pracy – a dokładniej rząd. Brytyjskie media podkreślają, że załatwianie takich „transakcji wiązanych” nigdy nie było mocną stroną Keira Starmera.Keir Starmer potrzebuje akceptacji wszystkich państw NATOZwolennicy takiej opcji, z którymi rozmawiali dziennikarze Observera, podkreślają jednak, że brytyjski premier jest osobą bardzo szanowaną w strukturach międzynarodowych, co było szczególnie widoczne podczas ostatniego szczytu G7 – nie budzi on zwykle negatywnych emocji. Ma też dobre relacje z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Tak dobre, że czasami dzwonią do siebie „z rozpędu”.Czytaj także: „Zderzył się z rzeczywistością”. Brytyjski premier ma podać się do dymisjiPrzy wyborze sekretarza generalnego NATO, kandydaturę muszą zaakceptować wszystkie kraje członkowskie. Zwykle na to stanowisko desygnowany były prezydent lub premier jednego z europejskich krajów. Strukturami militarnymi zaś zarządza dowódca ze Stanów Zjednoczonych.