Igor Tuleya w „Pytaniu dnia”. – Politycy, niezależnie z jakiej opcji, zawsze twierdzą, że nie ingerują w służbę zdrowia. Bywa jednak inaczej. Na tak wrażliwą kwestię powinni wypowiadać się specjaliści, a nie politycy – powiedział w rozmowie z Aleksandrą Pawlicką w programie „Pytanie dnia” na antenie TVP Info sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Igor Tuleya, Sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Igor Tuleya został zapytany przed prowadzącą program Aleksandrę Pawlicką o zdanie na temat dyskusji w przestrzeni publicznej wokół afery w Szpitalu Południowym.Pokłosie afery w Szpitalu Południowym– Politycy, niezależnie z jakiej opcji, zawsze twierdzą, że nie ingerują w służbę zdrowia. Bywa jednak inaczej. Na tak wrażliwą kwestię powinni wypowiadać się specjaliści, a nie politycy – powiedział sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Igor Tuleya.Gość programu przyznał, że współczuje środowisku ochrony zdrowia, gdyż jego zdaniem elity są zawsze atakowane.– Ta narracja, która płynie z ust polityków innych opcji, mediów tradycyjnych i społecznościowych ma bardzo negatywne skutki. Piętnuje się całe środowisko lekarskie – zaznaczył Tuleya.Sędzia przyznał, że obecna sprawa to nie tylko nagonka na środowisko lekarzy.– Mamy doniesienie, że prokuratura w Warszawie zajmuje się badaniem nieprawidłowości w prosektorium Szpitala Południowego. Ponadto sygnalista wytoczył ciężkie zarzuty, których wyjaśnianiem zajmą się śledczy – powiedział w programie.– W każdym środowisku trafiają się czarne owce, podobnie jak w środowiskach prawniczych – skonstatował.Czytaj również: Ciężkie działa w sprawie Szpitala Południowego. Coraz więcej pytańRelacje polsko-ukraińskieW programie poruszono też kwestię relacji polsko-ukraińskich, nawiązując do wizyty sędziego w Ukrainie. Rozmówca przyznał, że miał przyjemność spotkać się z Polakami i Ukraińcami we Lwowie.– Młodzi ludzie na Ukrainie nie interesują się tymi orderowymi przepychankami – odpowiedział Tuleya.– Skupiają się na tym, że w ich kraju trwa wojna. Martwią się o swoją przyszłość i o to, co będzie jutro – dodał.Czytaj również: Hurraoptymizm obu stron. Jak obecnie wygląda wojna w Ukrainie?