Jasny przekaz Kijowa. Nikt, nigdy, nie będzie nam dyktował, jak mamy żyć, jak mamy mówić, kogo mamy kochać, komu mamy być wdzięczni albo których bohaterów mamy czcić – oświadczył Wołodymyr Zełenski w Kijowie podczas obchodów Dnia Konstytucji Ukrainy. Prezydent poinformował o skierowaniu do Rady Najwyższej projektu ustawy o budowie Panteonu Narodowego. „Nazwiska wszystkich bohaterów, którzy na przestrzeni różnych wieków i epok walczyli o Ukrainę i inspirowali Ukrainę, zostaną zebrane i na zawsze zapisane w naszej historii – wielką literą, z wielkim szacunkiem i uwagą ze strony państwa. Ze strony Ukrainy, która szanuje siebie, ceni swoich ludzi i broni tego, co jej własne: swojego prawa do bycia ukraińską. Gdy nikt, nigdy, nie będzie nam dyktował, jak mamy żyć, jak mamy mówić, kogo mamy kochać, komu mamy być wdzięczni albo których bohaterów mamy czcić” – oświadczył Wołodymyr Zełenski w Kijowie. Budanow jeszcze bardziej radykalny W odpowiedzi na to przemówienie, równie kategoryczne oświadczenie pojawiło się na Telegramie szefa Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanowa. „Nikt już nigdy nie będzie dyktował Ukraińcom, których bohaterów uhonorować, jakie święta obchodzić czy jaką historię studiować. Nasi przodkowie walczyli o to prawo do wolności wyboru i niepodległości narodowej przez setki lat, a właśnie za to nasi żołnierze dziś przelewają krew. Pamięć o nich musi żyć wiecznie” – napisał Budanow. Najbliższy współpracownik Zełenskiego dodał jeszcze: „My, nasze dzieci i wszystkie przyszłe pokolenia musimy jasno znać i szanować tych, którzy poświęcili swoje życie walce o Ukrainę. Jest to szczególnie ważne dziś, gdy prowadzimy wojnę o wolność Ukrainy.” Czytaj także: Zełenski odesłał Order Orła Białego. W jego ślady poszli inni prezydenciCzym będzie Ukraiński Panteon Narodowy? Portal Ukraińska Prawda poinformował, że narodowy panteon będzie honorować „najwybitniejszych przedstawicieli narodu ukraińskiego, którzy wnieśli wyjątkowy, historycznie znaczący wkład” w osiągnięcie i przywrócenie niepodległości Ukrainy, jej rozwój, kształtowanie narodu ukraińskiego, armii, kultury, sztuki, nauki, sportu, kształtowanie języka, rozwój społeczeństwa obywatelskiego i religii. Sama budowla powstanie w Kijowie i stanie przed nim całodobowa warta honorowa. Projekt ustawy, o której mówił Zełenski, definiuje listę 6 kategorii osób, które mogą zostać uhonorowane w panteonie. W szczególności dotyczy to głów państw lub osób im równych w różnych okresach, prezydentów Ukrainy, naczelnych dowódców, osób, które wniosły wyjątkowy wkład w uzyskanie lub przywrócenie niepodległości, rozwój kraju czy laureatów Nagrody Nobla. Zgodnie z uzasadnieniem, celem projektu ustawy jest „uhonorowanie najwybitniejszych przedstawicieli narodu ukraińskiego, kształtowanie ukraińskiej tożsamości narodowej i obywatelskiej w oparciu o ich przykłady oraz utworzenie Ukraińskiego Panteonu Narodowego jako ogólnokrajowego miejsca pamięci narodu ukraińskiego”. Czytaj także: Kijów odpowiada na oburzenie w Polsce. Chodzi o „bohaterów UPA”To poróżniło Polskę i Ukrainę Pod koniec maja Wołodymyr Zełenski ogłosił, że nadał imię „Bohaterów UPA” (Ukraińskiej Powstańczej Armii) Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Wyjaśnił, że uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”. Decyzja ta wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.Politycy masowo oddawali swoje ordery i odznaczeniaNastępnie Orderu Orła Białego zrzekli się byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a innych polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Niedługo potem prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował zaś, że zwróci przyznany mu w 2022 r. ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego. Tak samo zrobiło, zaraz potem, kilku innych polityków czołowej partii opozycyjnej. Kilka dni po decyzji ws. odebrania orderu, prezydent Zełenski i minister Sybiha poinformowali, że nie wezmą udziału w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Dla Polaków mordercy, dla Ukraińców antykomunistyczni bohaterowie Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. W lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako „rzeź wołyńska”. Zginęło w niej nawet ponad 100 tys. obywateli II RP, głównie Polaków, ale także pomagających im Ukraińców oraz Żydów. Za sprawców tych uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA. W reakcji na te zbrodnie, Armia Krajowa dokonała też ataków na ukraińskie osady i oddziały. W ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciwko Związkowi Sowieckiemu. Czytaj także: Dziś Polaków już tu nie ma. Zbrodnia, którą nadal trudno pojąć