Tragiczny początek wakacji nad Bałtykiem. Po południu na plaży w Międzywodziu zginął mężczyzna, który chwilę wcześniej uratował swoje topiące się dzieci. Został wydobyty z wody bez oznak życia. Przez kilkadziesiąt minut ratownicy reanimowali 42-latka. Niestety zmarł. Do innego dramatu doszło też w Darłowie. Dopiero co zaczęły się wakacje nad polskim morzem, a Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa, do godz. 14:00 w niedzielę 28 czerwca, przeprowadziła już 222 akcje.Większość z nich dotyczyła mniejszych zagrożeń, choć także mogących być groźnymi dla zdrowia i życia, jak np. przegrzania. Najtragiczniejsza sytuacja miała miejsce w Międzywodziu (woj. zachodniopomorskie). Dochodziła godz. 14:50, gdy ratownicy z SAR otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który miał zaginąć podczas kąpieli. Uratował topiące się dzieci Według nieoficjalnych informacji przebywał on z żoną, dwójką dzieci oraz bratem na niestrzeżonej plaży i całą piątką weszli do wody. W pewnym momencie jego pociechy miały stracić grunt pod nogami i zaczęły się topić. Ojciec rzucił się im na ratunek. Udało mu się je uratować i przepchać na płyciznę. Niestety chwilę później przykryła go fala i zniknął pod wodą. – Ratownicy z Brzegowej Stacji Ratowniczej SAR w Dziwnowie wydobyli 42-letniego mężczyznę z morza około godz. 15:26 i przekazali załodze śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Natychmiast podjęto akcję reanimacyjną, która trwała kilkadziesiąt minut. Niestety życia mężczyzny nie udało się uratować– powiedziała portalowi TVP.Info Katarzyna Czaplicka, rzeczniczka prasowa Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. Walka o życie w Darłowie Niedługo potem do kolejnego dramatu doszło w Darłowie (woj. pomorskie), gdzie też poszukiwano 58-letniego mężczyzny, który zaginął po wejściu do morza. Służby SAR zostały powiadomione o zdarzeniu około godz. 15:32. Wiadomo, że znajdował się pod wodą przez co najmniej kilkanaście minut i po odnalezieniu był reanimowany. Następnie został on przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Koszalinie. Tragiczny dzień nad Bałtykiem poruszył Sebastiana Kluskę, dyrektora Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. W serii wpisów na platformie X, zwracał się on do miłośników kąpieli słonecznych i wodnych o zachowanie bezpieczeństwa podczas wypoczynku. „Ludzie odpoczywajcie bezpiecznie! Pamiętajcie, że w wielu miejscach kąpieliska strzeżone zaczynają pracę dopiero od 1 lipca” – apelował Kluska, podkreślając, „aby w razie niebezpieczeństwa dzwonić na numer ratunkowy nad morzem 985”. Czytaj także: Utonięcie w Krynicy Morskiej. Tragiczna śmierć seniora