Dobre wieści dla faworytów. Didier Deschamps, trener uczestniczącej w mistrzostwach świata piłkarskiej reprezentacji Francji, wrócił z ojczyzny, gdzie udał się na pogrzeb matki, i w sobotę ponownie dołączył ekipy przebywającej w bazie turniejowej w Bostonie - poinformował sztab kadry. Selekcjoner opuścił zespół we wtorek i wrócił do Francji, aby w piątek wziąć udział w pogrzebie matki. Jak przekazano, Deschamps ma poprowadzić sobotni trening na terenie Uniwersytetu Bentley w Waltham.Tego dnia "Trójkolorowi", którzy awansu do 1/16 finału byli pewni już wcześniej, pokonali Norwegów 4:1 w ostatnim spotkaniu grupowym i zapewnili sobie pierwsze miejsce w tabeli.Czytaj też: Między mundialem a polityką. Protesty przed meczem IranuPod nieobecność selekcjonera, poczynaniami Francuzów kierował jego asystent Guy Stephan.– Mam wielki szacunek do Didiera i w pełni rozumiem jego sytuację. Jednocześnie wszyscy bardzo się cieszymy, że wróci szybko. Zawodnicy na boisku zrobili, co było konieczne, a poza nim byli bardzo poruszeni. Didier wygłosił do nich przemowę, tłumaczył, że jest w żałobie i musi wyjechać – powiedział po meczu Stephan.Fazę pucharową wicemistrzowie globu z 2022 toku rozpoczną od spotkania ze Szwedami we wtorek w East Rutherford w stanie New Jersey.