Walka o podatek cyfrowy. Komisja Europejska odpowiada na groźby amerykańskiego prezydenta dotyczące podatku cyfrowego. Jej rzecznik napisał w oświadczeniu, że Unia zareaguje w sposób zdecydowany jeśli Donald Trump nałoży 100-procentowe cła na towary państw, które taki podatek wprowadzą u siebie. To kolejna odsłona tarć w napiętych relacjach transatlantyckich. „Unia i jej państwa członkowskie mają suwerenne prawo regulowania działalności gospodarczej na swoim terytorium zgodnie z demokratycznymi wartościami i zobowiązaniami międzynarodowymi” – napisał rzecznik Komisji Europejskiej. Podkreślił, że podatki nie mają charakteru dyskryminacyjnego i dotyczą wszystkich dużych przedsiębiorstw, niezależnie od ich pochodzenia.„Jednostronne decyzje wymierzone w takie działania są nieuzasadnione. Jeśli zostaną podjęte Unia zareaguje szybko i zdecydowanie, aby bronić swoich praw i autonomii regulacyjnej” – brzmi oświadczenie rzecznika Komisji Europejskiej.Jest w nim także odwołanie do wspólnego oświadczenia ministrów finansów grupy G7, w którym mowa o globalnym rozwiązaniu i sprawiedliwym opodatkowaniu gospodarki cyfrowej. Komisja zapowiada, że jest gotowa do konstruktywnych prac, by to zrealizować.Zobacz także: Krypto, gry online i big tech. Nowe filary budżetu Unii EuropejskiejTrump grozi EuropieWypowiedź rzecznika KE padłą w kontekście słów Donalda Trumpa na temat unijnego podatku cyfrowego.„Wiele krajów europejskich dyskutuje o rychłym wprowadzeniu podatku od usług cyfrowych dla amerykańskich firm. Niektóre z tych krajów są bliskie wprowadzenia tego podatku. Niniejszym pragniemy poinformować, że każdy kraj, który nałoży taki podatek, zostanie natychmiast obciążony 100 proc. CŁEM na wszystkie towary wysyłane do Stanów Zjednoczonych Ameryki” – napisał prezydent na swojej platformie Truth Social„To CŁO zastąpi umowy handlowe zawarte z tym krajem, niezależnie od tego, czy zostały wdrożone, podpisane, czy nie” – zagroził.Prezydent USA nie wymienił konkretnych państw, jednak dyskusje nad wprowadzeniem podatku, który objąłby wpływy amerykańskich gigantów technologicznych, toczą się w szeregu państw. Wiadomo, że oprócz Polski są to Belgia, Czechy, Słowacja, Słowenia, Łotwa czy Norwegia (nie jest członkiem UE). Dyskusje na temat zwiększenia obowiązującej daniny toczą się również między innymi we Francji.Zobacz też: Cyfrowi giganci mają zapłacić podatek. „Nie jesteśmy lennikami USA”