Trafi do Sejmu. Senat skierował do Sejmu projekt ustawy wdrażającej unijne przepisy dotyczące reklamy politycznej. Nowe regulacje określają podział kompetencji między krajowe organy, zasady prowadzenia postępowań w sprawach naruszeń oraz przewidują możliwość nakładania kar na podmioty, które nie będą przestrzegać obowiązków wynikających z rozporządzenia Unii Europejskiej. Jak wskazano w uzasadnieniu, celem projektu jest wprowadzenie regulacji umożliwiających stosowanie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE z 2024 roku. Dokument ustanowił m.in. przepisy dotyczące świadczenia usług reklamy politycznej i usług z nimi powiązanych, a także – w określonych przypadkach – obowiązków sponsorów związanych z gromadzeniem, przechowywaniem, ujawnianiem i publikowaniem informacji dotyczących świadczenia takich usług na rynku wewnętrznym.Czego nie uznaje się za reklamę politycznąZgodnie z rozporządzeniem, za reklamę polityczną nie uznaje się opinii politycznych ani innych treści redakcyjnych, „bez względu na środek przekazu, w jakim zostały wyrażone”, które podlegają odpowiedzialności redakcyjnej. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy za przygotowanie, zamieszczenie, promocję, publikację, dostarczenie lub rozpowszechnienie takich treści przez osoby trzecie przewidziano opłatę lub inne wynagrodzenie.Rozporządzenie nie zalicza również do reklamy politycznej opinii politycznych wyrażanych we własnym imieniu.Przepisy unijne regulują ponadto zasady stosowania technik targetowania i dostarczania reklam, opartych na przetwarzaniu danych osobowych w kontekście internetowej reklamy politycznej, a także określają zasady nadzoru nad przestrzeganiem tych regulacji. Czytaj także: Sejm wstrzymuje prace nad projektem prezydenta dotyczącym sądownictwaPodział kompetencji między instytucjeSenacki projekt wskazuje organy odpowiedzialne za stosowanie rozporządzenia. Jak zapisano, ma powstać „system” oparty na „wiodącej roli” Państwowej Komisji Wyborczej oraz udziale Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zgodnie z unijnym rozporządzeniem instytucje te mają pełnić funkcję „organów właściwych" do realizacji nowych zadań.Prezes UKE odpowiadałby za nadzór nad przestrzeganiem unijnych przepisów przez przedsiębiorców komunikacji elektronicznej.Z kolei KRRiT miałaby kontrolować przestrzeganie rozporządzenia przez dostawców usług medialnych oraz platform udostępniania wideo w rozumieniu ustawy o radiofonii i telewizji.Autorzy projektu podkreślają jednak, że katalog tych organów nie obejmuje wszystkich podmiotów, które mogą podlegać regulacjom rozporządzenia. Z tego względu wskazano również Prezesa UOKiK jako organ właściwy dla podmiotów nieobjętych kompetencjami UKE i KRRiT. Jak zapisano, ma to zapewnić ochronę „tak konkurencji między podmiotami obrotu gospodarczego, jak i konsumenta, do którego trafiać będzie reklama polityczna".Czytaj także: Zmiany w kierownictwie Polski 2050. Hołownia złożył rezygnacjęW zakresie ochrony danych osobowych oraz ich przetwarzania na potrzeby targetowania reklam politycznych właściwym organem ma być Prezes UODO. Postępowania prowadzone przez ten urząd odbywałyby się w odrębnym trybie, na podstawie przepisów ustawy o ochronie danych osobowych.PKW jako krajowy punkt kontaktowyIstotną rolę projekt przyznaje również Państwowej Komisji Wyborczej. Zgodnie z proponowanymi przepisami PKW wykonywałaby zadania krajowego punktu kontaktowego, umożliwiającego sprawną współpracę zarówno z odpowiednikami w innych państwach, jak i pomiędzy krajowymi organami.Projekt zakłada, że wszystkie właściwe organy będą zobowiązane informować PKW o wszczęciu postępowań dotyczących naruszenia unijnego rozporządzenia z 2024 roku oraz o wydanych w tych sprawach decyzjach.Postępowania byłyby wszczynane z urzędu po uzyskaniu informacji o możliwym naruszeniu przepisów, a także na wniosek. Ich wszczęcie mogłaby również zlecić PKW.Czytaj także: Chatboty AI jako nowe źródło dezinformacji w interneciePostępowania i możliwe sankcjeProjekt przewiduje, że postępowania będą prowadzone zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego. Po zakończeniu postępowania organ będzie mógł zastosować środki przewidziane w unijnym rozporządzeniu.Do dostępnych środków należą m.in. wydanie ostrzeżenia w związku z nieprzestrzeganiem obowiązków wynikających z rozporządzenia, nakaz zaprzestania naruszeń, zobowiązanie do podjęcia działań zapewniających zgodność z przepisami, a także – w uzasadnionych przypadkach – zastosowanie środków zaradczych proporcjonalnych do stwierdzonego naruszenia.Kary pieniężneProjekt przewiduje również możliwość nałożenia administracyjnej kary pieniężnej. Jeśli organ uzna, że naruszenie miało poważny charakter, a środki przewidziane w rozporządzeniu okażą się niewystarczające, będzie mógł wystąpić do PKW z wnioskiem o nałożenie kary.We wniosku powinny znaleźć się propozycja wysokości kary oraz uzasadnienie potrzeby jej zastosowania. Państwowa Komisja Wyborcza nie będzie jednak związana treścią takiego wniosku.Zgodnie z projektem administracyjne kary pieniężne mogą zostać nałożone na dostawców usług reklamy politycznej, wydawców, wydawców będących bardzo dużymi platformami internetowymi lub bardzo dużymi wyszukiwarkami, a także innych wydawców oraz sponsorów, którzy nie wykonają obowiązków wskazanych enumeratywnie w projektowanych przepisach odsyłających do konkretnych regulacji unijnego rozporządzenia.Czytaj także: Polska reguluje rynek AI. Senat wprowadza istotne korekty