„Nagle wybuchł i rzucił się na ludzi” Odurzony narkotykami 19-letni Damian B. wpadł na oddział gastrologiczno-wewnętrzny, wyciągnął 15-centymetrowy nóż i w szale rzucił się na pacjentów. Ranił dwie pacjentki, pielęgniarkę i ordynatora. Usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa czterech osób. Nie chciał powiedzieć, co nim kierowało. – Damianowi B. przedstawiliśmy zarzuty usiłowania dokonania zabójstwa czterech osób. Podczas przesłuchania podejrzany nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień. Wystąpiliśmy do sądu z wnioskiem o jego aresztowanie – powiedział portalowi TVP.Info prok. Jacek Rzeszowski, szef Prokuratury Rejonowej w Jastrzębiu-Zdroju. Spokojny chłopak z czystą kartoteką Prok. Rzeszowski powiedział, że Damian B. nie był dotąd karany ani notowany. Nastolatek też nigdzie nie pracował. Pewne jest, że podczas ataku w jastrzębskim szpitalu nie był pod wpływem alkoholu, za to wstępne badanie narkotestem wykazało, że zażywał substancje odurzające. Jakie? To wyjaśnią badania toksykologiczne. Pewne jest także, że Damian B. zostanie przebadany przez biegłych psychiatrów. Możliwe, że trafi na obserwację sądowo-psychiatryczną. Wyjaśnią one czy w chwili napaści był poczytalny. Czytaj także: Atak nożownika w szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju. Są ranniAtakował 15-centymetrowym nożem Według ustaleń śledczych 19-latek w czwartek 25 czerwca około godziny 18 wszedł do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Jastrzębiu-Zdroju. Skierował się na II piętro, gdzie znajduje się oddział gastrologiczno-wewnętrzny. Udało mu się dostać do środka. – W pewnym momencie wyciągnął 15-centymetrowy nóż i zaczął atakować przypadkowo napotkane osoby. Wiadomo, że nie leczył się w tej placówce, ani nie miał tam żadnych bliskich. Wszystko wskazuje, że było to przypadkowe miejsce i przypadkowe ofiary – dodał prok. Jacek Rzeszowski. Wpadł w szał i dźgał kogo popadnie Z ustaleń portalu TVP.Info wynika, że zdaniem świadków atak Damiana B. wyglądał jakby nastolatek „nagle wybuchł i wpadł w szał”. – Wykrzykiwał różne groźby i jakieś niezrozumiałe słowa. Był nadmiernie pobudzony i agresywny. Najpierw zaczął dźgać dwie pacjentki, a potem jeszcze pielęgniarkę i lekarza, który go powstrzymał – powiedział portalowi jeden ze śledczych. Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Jastrzębiu-Zdroju Robert Ostrowski poinformował, że napastnika obezwładnił i przytrzymał do przyjazdu służb lekarz, który został raniony. – Wykazał się bohaterskim czynem – podkreślił. Troje poszkodowanych – lekarz i dwie pacjentki – doznało ran kłutych klatki piersiowej. Ponadto jedna z pacjentek doznała obrażeń szyi i przeszła operację. Pielęgniarka została raniona w rękę.W przypadku skazania Damianowi B. grozi nawet dożywocie. Czytaj także: „Był pod wpływem narkotyków”. Nowe informacje po ataku nożownika w szpitalu