54 mecze za nami. Piłkarskie mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku minęły półmetek. Rozegrano już 54 ze 104 spotkań, a do końca turnieju pozostało 50 meczów. W najbliższych dniach zakończy się faza grupowa, a od niedzieli ruszy nowa w historii mundialu 1/16 finału. Awans zapewniło sobie już 13 reprezentacji, w tym wszyscy współgospodarze. Meksyk wygrał swoją grupę z kompletem zwycięstw i bez straty gola, pierwszego miejsca pewni są także Amerykanie, a Kanada zagra dalej z drugiej pozycji. Obecność gospodarzy w fazie pucharowej gwarantuje, że atmosfera wokół turnieju szybko nie opadnie.Na razie jest to także mundial wielkich gwiazd. Najmocniej błyszczy Lionel Messi, który w dwóch występach zdobył pięć bramek. Argentyńczyk prowadzi w klasyfikacji strzelców, a przy okazji został najlepszym strzelcem w historii mistrzostw świata i śrubuje rekord liczby występów w turnieju. Za nim są Kylian Mbappe, Erling Haaland i Vinicius Junior, którzy mają po cztery gole. Cristiano Ronaldo i Harry Kane trafiali dotąd po dwa razy.Turniej jest wyjątkowo obfity w bramki. W 54 meczach padło ich 161, czyli tylko o 11 mniej niż podczas całych mistrzostw świata w Katarze. Średnia wynosi 2,98 gola na spotkanie – tak wysoko nie była od dekad. Więcej bramek na mecz padało ostatnio w 1958 roku w Szwecji.Stadiony (prawie) pełneFIFA chwali się też frekwencją. Choć przed turniejem pojawiały się obawy o zapełnienie ogromnych stadionów w Ameryce Północnej, trybuny w większości przypadków są pełne. – A najlepsze dopiero przed nami – zapowiedział prezydent FIFA Gianni Infantino.Są już jednak pierwsi przegrani. Z turniejem żegnają się m.in. Czechy, Haiti i Katar, a Turcja, Tunezja, Jordania i Panama rozegrają jeszcze tylko mecze „o honor”.Do końca fazy grupowej pozostało 12 spotkań, ale kilka z nich będzie miało bezpośrednią stawkę. O awans powalczą Australia z Paragwajem, Japonia ze Szwecją oraz Austria z Algierią. Szansę na historyczny sukces mają także debiutanci z Republiki Zielonego Przylądka – wygrana z Arabią Saudyjską da im miejsce w fazie pucharowej. Kolumbia i Portugalia zagrają natomiast o pierwsze miejsce w grupie K.1/16 finału rozpocznie się już w niedzielę, bez dnia przerwy po fazie grupowej. Mecze będą rozgrywane codziennie do 8 lipca. Jeśli Argentyna i Francja wygrają swoje grupy, trafią do różnych połówek drabinki, co oznacza, że możliwa pozostaje powtórka finału z Kataru. Argentyna swój pierwszy mecz w fazie pucharowej rozegra w Miami – mieście, w którym Messi występuje na co dzień w barwach Interu.Czytaj też: Desant na rosyjski tankowiec. Francuzi przejęli statek „floty cieni”