„Straszny upał”. Francja przeżywa najcieplejsze dni w historii pomiarów. Sytuacja meteorologiczna nad Sekwaną określana jest jako niemal bezprecedensowa. W wielu miejscach temperatura przekroczyła 40 stopni. Jednym wystarcza klimatyzacja, inni sięgają po zimne napoje, a jeszcze inni znaleźli dość oryginalny sposób na radzenie sobie z gorącem. Mieszkańcy Paryża masowo śpią w… miejskich parkach. „Do Parc des Buttes-Chaumont ludzie przybyli z kocami, hamakami i dmuchanymi materacami, korzystając z chłodniejszego nocnego powietrza” – pisze portal Euro News.CZYTAJ TAKŻE: 44 stopnie w pociągu z Berlina do Gdyni. „Ludzie omdlewają”„Dziś wieczorem jest już jak w prawdziwym hotelu” – powiedziała cytowana przez portal Camille Arregun, która zabrała swoje dziecko do parku, aby uciec od upału. Inna osoba, Agathe Chebassier, w rozmowie z Euro News przyznała, że rozważała spanie na zewnątrz: „Dużo lepiej byłoby mi spać pod gwiazdami niż w moim mieszkaniu, gdzie panuje straszny upał”.Podczas gdy niektórzy planowali wrócić do domów późnym wieczorem, inni stwierdzili, że są gotowi zostać do rana, ponieważ fala upałów nadal panuje w stolicy Francji.ZOBACZ TAKŻE: 43 stopnie w cieniu. Upał zabił troje turystów w Wielkim Kanionie