Wykluczono podpalenie. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga umorzyła śledztwo w sprawie pożaru budynku mieszkalnego w podwarszawskich Ząbkach, do którego doszło 3 lipca 2025 roku. Powodem umorzenia w głównym wątku był brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa. Pożary mający miejscy rok temu, spowodował znaczne zniszczenia budynku, a jego straty oszacowano na co najmniej 27 mln złotych.Z kolei śledztwo w tej sprawie wszczęto 4 lipca 2025 r. i było prowadzone wspólnie z Komendą Stołeczną Policji.Nie wykazano jednoznacznej przyczyny pożaru Co więcej, w komunikacje przekazano, że kluczowe dla sprawy były ustalenia biegłych z Akademii Pożarniczej w Warszawie. Jednakże specjaliści nie byli w stanie wskazać jednoznacznej przyczyny pożaru. Wykazano jedynie, że najbardziej prawdopodobną wersją było zaprószenie ognia. Wykluczono natomiast podpalenie oraz wpływ celowego działania bądź zaniechania człowieka. Ustalono, iż ogień nie pojawił się na poddaszu, lecz w przestrzeni między elementami poszycia skośnej części dachu nad jednym z lokalu. W opinii biegli podkreślili, że w trakcie budowy budynku nie uwzględniono zaleceń rzeczoznawcy dotyczących wyprowadzenia grodzi przeciwpożarowych ponad poszycie dachu.Prokuratura podkreśliła natomiast, że w momencie realizacji inwestycji wymóg ten nie był obowiązkowy. Z kolei zalecenia rzeczoznawcy nie miały wiążącego charakteru.Przesłuchano świadków W ramach postępowania zostało przesłuchanych ponad 350 świadków, zabezpieczono nagrania z monitoringu oraz materiały od mieszkańców i stacji telewizyjnych.Przeprowadzono także oględziny z wykorzystaniem dronów oraz weryfikowano, czy pożar nie był aktem sabotażu – co zostało ostatecznie wykluczone.W wyniku pożaru z lipca 2025 roku strawionych ogniem bądź uszkodzonych zostało ponad dwieście lokali mieszkalnych. Część mieszkań spłonęła, a pozostałe zostały zalane w trakcie akcji gaśniczej. Czytaj także: Tragedia w Ząbkach. Zapadła decyzja w sprawie żłobka