4 mld zł na program CPN. Senat zaproponował poprawki do ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Nowa danina, określana jako windfall tax, ma przynieść budżetowi około 4 mld zł i pomóc sfinansować program obniżek cen paliw. Senatorowie chcą jednak ograniczyć maksymalną wysokość podatku, jaki będą musiały zapłacić objęte nim przedsiębiorstwa. Za przyjęciem uchwały w tej sprawie opowiedziało się 54 senatorów, przeciw było 28, natomiast nikt nie wstrzymał się od głosu.Senat chce wprowadzenia limitu podatkuGłównym celem poprawek zgłoszonych przez Senat jest ustanowienie limitu wysokości podatku. Zgodnie z propozycją, kwota należnej daniny nie mogłaby przekroczyć dochodu ustalonego na potrzeby podatku dochodowego od osób fizycznych lub prawnych. W przypadku spółek jawnych ograniczenie miałoby odnosić się do zysku bilansowego.Odpowiedź na wzrost marż w sektorze paliwowymProjektowane przepisy są reakcją rządu na gwałtowny wzrost marż w branży paliwowej obserwowany od marca 2026 roku. Nowy podatek ma objąć producentów oraz importerów paliw, którzy osiągnęli ponadprzeciętne zyski w wyniku destabilizacji rynków energii po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.Jak będzie naliczany windfall tax?Stawka podatku została określona na poziomie 60 proc. Podstawą opodatkowania będzie nadwyżka przychodów ponad poziom, jaki podatnik osiągnąłby przy zastosowaniu marży referencyjnej.Za rok referencyjny uznany zostanie rok obrotowy zakończony przed 1 marca 2026 roku. Marża referencyjna ma odpowiadać średniej marży ze sprzedaży paliw ciekłych w 2025 roku, powiększonej o 20 proc. Czytaj także: Minister odpowiada na krytykę koncernów. „Stoimy po stronie obywateli”Środki na pokrycie kosztów obniżki VAT i akcyzyWpływy z nowego podatku mają zrekompensować ubytek dochodów budżetowych, szacowany na około 4,8 mld zł w ciągu pierwszych trzech miesięcy obowiązywania obniżonych stawek podatkowych na paliwa. Strata ta wynika z redukcji stawki VAT do 8 proc. oraz obniżenia akcyzy do minimalnych poziomów dopuszczonych przez Unię Europejską.Zgodnie z ustawą producenci i sprzedawcy paliw ciekłych mają wpłacić łącznie 4 mld zł podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie wysokich cen paliw. Z tej kwoty 3,8 mld zł ma trafić do budżetu jeszcze w tym roku, a pozostała część w 2027 roku.Kogo obejmie nowa danina?Podatnikami będą podmioty prowadzące w Polsce działalność polegającą na wytwarzaniu paliw ciekłych oraz obrocie paliwami z zagranicą, w tym ich imporcie lub nabywaniu w ramach wewnątrzwspólnotowego obrotu.Projekt obejmuje zarówno duże koncerny paliwowe, jak i mikro-, małych oraz średnich przedsiębiorców. Według szacunków nowe przepisy będą dotyczyć około 20–30 podmiotów.Jakie paliwa zostaną objęte podatkiem?Opodatkowaniu będą podlegały przychody ze sprzedaży paliw ciekłych w rozumieniu przepisów dotyczących monitorowania jakości paliw. W praktyce chodzi przede wszystkim o benzyny silnikowe oraz oleje napędowe.Z zakresu regulacji wyłączone mają zostać m.in. oleje opałowe, procesy mieszania paliw, a także obywatele i gospodarstwa domowe.Czytaj także: Rząd monitoruje rynek paliw. CPN przedłużany co dwa tygodnie