Znów w domu. Tuż po ataku Rosji na Ukrainę jako jeden z nielicznych polskich piłkarzy postanowił nie opuszczać kraju Władimira Putina. Teraz wrócił. I do Polski, i do piłki nożnej, z którą jakiś czas temu skończył. Maciej Rybus ma zagrać w Pelikanie Łowicz. Maciej Rybus może ponownie założyć koszulkę Pelikana Łowicz. Były reprezentant Polski w ostatnich miesiącach występował w rosyjskiej Medialidze, ale teraz pojawiła się szansa, że wróci do klubu, w którym zaczynał swoją piłkarską drogę.Rybus przyznał w rozmowie z klubowymi mediami, że przyjechał do Polski na wakacje z dziećmi. Jak tłumaczył, tęsknota za futbolem sprawiła, że skorzystał z zaproszenia i pojawił się na treningach Pelikana.– Fajnie znów poczuć murawę, na której stawiałem pierwsze kroki w swojej karierze – powiedział piłkarz.„Głód piłki” i namowy działaczyNa samych treningach może się jednak nie skończyć. Rybus zdradził, że dyrektor sportowy Pelikana Łowicz, Dawid Sut, namawia go, by rozpoczął z drużyną przygotowania do nowego sezonu.Były kadrowicz nie ukrywa, że mimo kilkumiesięcznej przerwy od regularnej gry wciąż brakuje mu boiska. W rozmowie z klubowymi mediami mówił o „głodzie piłki” i zasugerował, że scenariusz powrotu do Łowicza jest realny.– Dobrze byłoby wrócić do Pelikana i podziękować ludziom w Łowiczu za wsparcie. Myślę, że jest na to szansa i to całkiem duża – stwierdził Rybus.Dla 35-letniego piłkarza byłby to powrót symboliczny. To właśnie w Pelikanie Łowicz zaczynał karierę, zanim trafił do MSP Szamotuły, a później do Legii Warszawa. Następnie występował m.in. w Tereku Grozny, Olympique Lyon, Lokomotiwie Moskwa, Spartaku Moskwa i Rubinie Kazań. W reprezentacji Polski rozegrał 66 spotkań.Jeżeli rozmowy z Pelikanem zakończą się powodzeniem, Rybus może dołączyć do przygotowań drużyny już 6 lipca.