„Poważne skutki”. Europa coraz częściej zmaga się z rekordowymi falami upałów. Naukowcy nie mają wątpliwości – nasz kontynent ociepla się najszybciej na świecie. Eksperci wskazują, że odpowiadają za to przede wszystkim zmiany klimatu wywołane działalnością człowieka, a także specyficzne uwarunkowania geograficzne i zmiany zachodzące w atmosferze. Od wiosny wysokie temperatury dają się we znaki mieszkańcom wielu państw Europy Zachodniej, m.in. Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Hiszpanii i Włoch. Za obecną falę upałów odpowiada tzw. kopuła cieplna – rozległy układ wysokiego ciśnienia znad północnej Afryki, który zatrzymuje gorące powietrze nad kontynentem.Według unijnej służby ds. zmian klimatu Copernicus takie zjawiska pojawiają się coraz częściej, a ich intensywność rośnie.– Temperatury na taką skalę były kiedyś wyjątkowe nawet w środku lata. Te rekordowe upały noszą w sobie ślady zmian klimatycznych – oceniła Friederike Otto, profesor klimatologii z Imperial College London.Rekordowe temperatury niemal w całej Europie Z kwietniowego raportu „Stan klimatu w Europie” wynika, że w 2025 r. aż 95 proc. powierzchni kontynentu odnotowało temperatury wyższe od wieloletniej średniej. Podczas rekordowej fali upałów temperatury przekraczające 30 st. C pojawiły się nawet na obszarach położonych za kołem podbiegunowym. Jednocześnie temperatura powierzchni mórz osiągnęła najwyższy poziom w historii pomiarów.Aż 86 proc. europejskich mórz doświadczyło morskich fal upałów, a ponad jedna trzecia ich powierzchni została objęta silnymi lub ekstremalnymi zjawiskami tego typu.Naukowcy podkreślają, że rekordowo ciepłe morza oznaczają większą ilość energii i wilgoci w atmosferze. Może to sprzyjać występowaniu intensywnych opadów i gwałtownych burz.Średnia temperatura w Europie wzrosła już o około 2,5 st. Celsjusza względem okresu przedprzemysłowego. To niemal dwukrotnie więcej niż średni wzrost temperatury na świecie, który wyniósł około 1,4 st. Celsjusza.„Poważne skutki”– Europa jest najszybciej ocieplającym się kontynentem, a skutki są już poważne – podkreślił Florian Pappenberger z Europejskiego Centrum Średnioterminowych Prognoz Pogody.Jednym z powodów jest bliskość Arktyki, która ogrzewa się jeszcze szybciej niż reszta świata. Topniejący lód odsłania ciemniejszą powierzchnię oceanu, pochłaniającą więcej promieniowania słonecznego. Podobny proces zachodzi również w Alpach i innych regionach górskich, gdzie z roku na rok ubywa pokrywy śnieżnej.Zdaniem naukowców znaczenie mają także zmiany w silnych wiatrach wiejących wysoko nad Europą, nazywanych prądem strumieniowym. Gdy ich przebieg ulega zaburzeniom, układy wysokiego ciśnienia mogą przez wiele dni pozostawać nad tym samym obszarem. W efekcie fale upałów trwają dłużej i są bardziej intensywne.Paradoksalnie na szybsze ocieplanie Europy wpłynęła również poprawa jakości powietrza. W ostatnich dekadach ograniczono emisję aerozoli pochodzących m.in. ze spalin i przemysłu. Choć przyniosło to ogromne korzyści dla zdrowia i środowiska, cząstki te wcześniej odbijały część promieniowania słonecznego, częściowo maskując ocieplający wpływ gazów cieplarnianych. Ich mniejsza ilość sprawiła, że efekt ocieplenia stał się bardziej widoczny.Coraz więcej tropikalnych nocy Eksperci zwracają uwagę, że problemem nie są już wyłącznie rekordowe temperatury w ciągu dnia. W Europie szybko rośnie liczba tzw. tropikalnych nocy, gdy temperatura nie spada poniżej 20 st. Celsjusza. Oznacza to, że organizm nie ma możliwości schłodzenia się i regeneracji.Coraz częściej występują również dni z bardzo wysokim stresem cieplnym, czyli sytuacją, gdy wysoka temperatura połączona z dużą wilgotnością powietrza stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia. Najbardziej narażone są osoby starsze, przewlekle chore oraz mieszkańcy dużych miast.Naukowcy podkreślają, że wzrost temperatur oznacza nie tylko częstsze fale gorąca. Wyższe temperatury zwiększają również ryzyko susz i pożarów lasów, a cieplejsza atmosfera może sprzyjać występowaniu bardziej intensywnych opadów.Prognozy Światowej Organizacji Meteorologicznej wskazują, że w ciągu najbliższych pięciu lat średnie temperatury na świecie pozostaną bliskie rekordowym poziomom. Istnieje również wysokie prawdopodobieństwo, że jeszcze przed 2031 r. zostanie odnotowany najgorętszy rok w historii pomiarów.Czytaj także: Piekło w Rzymie. Polska ambasada ostrzega przed „kopułą gorąca”