Polska otrzymała dokumenty. Olsztyńska prokuratura otrzymała pierwsze dokumenty z Ekwadoru dotyczące śledztwa w sprawie śmierci polskiej aktywistki Moniki Silvy-Veras (z domu Koniuszek). Mieszkająca od ponad 10 lat w Ekwadorze polska aktywistka, która nagłaśniała m.in. przypadki domniemanej korupcji władz i nieprawidłowości w handlu ziemią, 8 czerwca została znaleziona martwa w swoim mieszkaniu w miejscowości Montanita. Śledztwo w sprawie jej śmierci prowadzi zarówno prokuratura ekwadorska, jak i polska.Śledztwo w sprawie śmierci polskiej aktywistkiPostępowanie wszczęła 12 czerwca Prokuratura Okręgowa w Olsztynie, bo z ustaleń wynikało, że ostatnim miejscem zamieszkania i pobytu kobiety na terytorium Polski był obszar właściwości tej prokuratury. Rzecznik prokuratury Daniel Brodowski poinformował, że śledztwo wszczęto w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, ale – jak zaznaczył – jest to wyjściowa kwalifikacja, która może zmienić się w toku postępowania.– W dniu wszczęcia śledztwa prokurator sporządził wniosek o międzynarodową pomoc prawną, który skierował właściwą drogą do władz Ekwadoru. Ten wniosek zawiera prośbę o nadesłanie materiałów prowadzonego tam postępowania – powiedział Brodowski.Przekazał również, że olsztyńska prokuratura otrzymała już z Ekwadoru pierwsze dokumenty dotyczące prowadzonego tam śledztwa.– Obecnie te dokumenty są tłumaczone z języka hiszpańskiego, więc w tej chwili nie mogę przekazać, co zawierają – zaznaczył.Według rzecznika prokuratorzy z Olsztyna śledczy obecnie nie planują wyjazdu do Ekwadoru.– Władze Ekwadoru zapytały nas, czy widzimy potrzebę udziału w prowadzonych tam czynnościach prokuratora od nas. Nie jest to praktykowane, więc w tym przypadku również zdajemy się na władze miejscowe – wyjaśnił.Czytaj również: „Nikt nie wierzy, że się zabiła”. Marsz po śmierci Polki w EkwadorzeDodał, że policja ustala osoby najbliższe polskiej aktywistce w celu wykonania z ich udziałem czynności procesowych.– Wiemy, że do Ekwadoru udała się matka pokrzywdzonej. Mamy z nią kontakt za pośrednictwem naszych służb dyplomatycznych z Ambasady RP w Peru, która obsługuje również obszar Ekwadoru. Kiedy tylko wróci do kraju, zostanie przesłuchana w charakterze świadka osoby reprezentującej interes pokrzywdzonej – wyjaśnił Brodowski.Działalność polskiej aktywistki w EkwadorzeMonika Silva Koniuszek była prezeską fundacji La Integridad. Zgłaszała przypadki domniemanej korupcji miejscowych władz, w tym nieprawidłowości przy sprzedaży miejskich gruntów w prowincji Santa Elena. Od miesięcy informowała, że otrzymuje groźby i obawia się o swoje życie.Dzień po odnalezieniu ciała Silvy minister spraw wewnętrznych Ekwadoru John Reimberg powiedział mediom, że podejrzewa się samobójstwo. Reprezentujące rodzinę kobiety organizacje praw człowieka przekazały jednak później, na podstawie ustaleń z sekcji zwłok, że Silva została zamordowana. O szybkie i przejrzyste dochodzenie w tej sprawie apelowały do władz Ekwadoru m.in. delegatura UE w Quito oraz Międzyamerykańska Komisja Praw Człowieka.Jak informowała w opublikowanym 17 czerwca komunikacie rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak, strona polska zwróciła się o przekazanie uwierzytelnionych odpisów dokumentów zgromadzonych w toku postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Regionu Santa Elena, w szczególności protokołów oględzin miejsca zdarzenia, protokołów przesłuchań świadków oraz opinii biegłych sporządzonych w związku z przeprowadzeniem oględzin i sekcji zwłok.„Wystąpiono również o przekazanie zabezpieczonych w sprawie dowodów rzeczowych, w zakresie dopuszczalnym przez prawo Republiki Ekwadoru” – wskazała wtedy prok. Adamiak.Czytaj także: Poszukiwanie nastolatka w Wiśle. Wszedł do wody i ślad po nim zaginął