Teraz decyzja prezydenta. Senat zrobił kolejny krok w kierunku wprowadzenia nowych zasad dla osób pozostających w związkach nieformalnych. Przyjęta ustawa przewiduje możliwość zawarcia rejestrowanej w urzędzie stanu cywilnego umowy o wspólnym pożyciu. W środę podczas debaty senatorowie spierali się m.in. o jej zgodność z konstytucją i wpływ na model rodziny. Senat przyjął bez poprawek ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Za przyjęciem ustawy głosowało 54 senatorów, przeciw było 29, nikt nie wstrzymał się od głosu. Regulacja zakłada, że dwie pełnoletnie osoby będą mogły zawrzeć przed notariuszem umowę, która po zarejestrowaniu w urzędzie stanu cywilnego ureguluje najważniejsze kwestie dotyczące ich wspólnego życia.Senat przyjął także bez poprawek ustawę Przepisy wprowadzające ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Za głosowało 55 senatorów, przeciw – 29, nikt nie wstrzymał się od głosu. Nowe przepisy przewidują możliwość określenia m.in. zasad wspólności majątkowej, obowiązku alimentacyjnego, prawa do korzystania ze wspólnego mieszkania, dostępu do informacji medycznej oraz reprezentowania partnera w codziennych sprawach. Do umowy będzie można dołączyć także aneks zawierający testamenty obu stron.Ustawy trafią teraz do prezydenta Karola Nawrockiego, który będzie miał 21 dni na podjęcie decyzji w sprawie jej podpisania, zawetowania lub skierowania do Trybunału Konstytucyjnego. Pierwsza taka regulacja w PolsceUstawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu jest pierwszą regulacją w historii polskiego parlamentaryzmu, która umożliwia formalizację związków jednopłciowych w Polsce i została przyjęta przez izbę niższą parlamentu, a następnie przez Senat.Przepisy zastąpiły wcześniejszy projekt dotyczący rejestrowanych związków partnerskich, który nie przeszedł rządowego etapu legislacyjnego z powodu braku porozumienia wewnątrz koalicji.Zmiany mają wejść w życie 1 stycznia 2027 r. Czytaj także: Dziś konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy w GdańskuDebata podzieliła senatorówPodczas środowych obrad Senatu komisje: ustawodawcza, rodziny, polityki senioralnej i społecznej oraz praw człowieka i praworządności rekomendowały przyjęcie obu ustaw bez poprawek.Senatorka sprawozdawczyni Magdalena Biejat (Lewica) przekazała, że podczas wcześniejszego posiedzenia komisji przedstawiciele organizacji społecznych różnie oceniali projekt. Reprezentant Amnesty International wskazywał, że regulacja jest niewystarczająca z punktu widzenia społeczności LGBT, natomiast przedstawiciel Kampanii Przeciw Homofobii podkreślał, że daje ona podstawowe poczucie bezpieczeństwa osobom, których sytuacja prawna nie jest obecnie rozpoznawana przez państwo.PiS: ustawa zmienia definicję rodzinyPrzeciwko przyjęciu ustaw opowiedzieli się senatorowie PiS. Janina Sagatowska złożyła wniosek o ich odrzucenie w całości, argumentując, że przepisy prowadzą do redefinicji małżeństwa i osłabiają ochronę tradycyjnej rodziny.– Projekt tych ustaw to stworzenie małżeństwa bez użycia słowa „małżeństwo” – oceniła senatorka.Politycy PiS wskazywali także na możliwość wykorzystywania nowych regulacji do celów podatkowych oraz wyrażali obawy, że ustawa może być kolejnym krokiem prowadzącym do przyznania parom jednopłciowym praw dotyczących adopcji dzieci. Zarzucali również projektowi niezgodność z art. 18 Konstytucji, który stanowi, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką państwa.Czytaj także: Kupujemy okręty podwodne od Szwedów. Wieloletni poślizg nam niestrasznyZwolennicy ustawy: chodzi o bezpieczeństwo i równe traktowanieSenatorowie koalicji rządzącej podkreślali, że celem regulacji jest zapewnienie godności, bezpieczeństwa prawnego i równego traktowania osób pozostających w związkach nieformalnych.Krzysztof Kwiatkowski (bezpartyjny) wskazywał, że Polska należy do niewielkiej grupy państw europejskich, które nie mają przepisów regulujących sytuację par jednopłciowych, - w tym w Rosji i na Białorusi. Jego zdaniem prezydent stanie przed wielką odpowiedzialnością.– Mam nadzieję, że zda pan ten egzamin z człowieczeństwa – mówił, apelując do prezydenta o podpisanie ustawy.Rząd: ustawa nie dotyczy praw rodzicielskichPełnomocniczka rządu ds. równości Katarzyna Kotula podkreślała, że status osoby najbliższej w związku różni się od instytucji małżeństwa, szczególnie w zakresie praw dotyczących dzieci.Zaznaczyła, że w ustawie nie ma zapisów odnoszących się do dzieci ani przyznających partnerowi lub partnerce praw do sprawowania pieczy nad biologicznym potomstwem drugiej osoby.Czytaj także: „Nacjonalistyczna wścieklizna narasta w Polsce”