„Będziemy wyjaśniali każdy element”. Były ordynator Szpitala Południowego w Warszawie, który w mediach mówił o nieprawidłowościach w tej placówce, odmówił składania zeznań w prokuraturze. Do sprawy odniósł się premier Donald Tusk, który stwierdził, że wiarygodność Jędrzejewskiego i jego wypowiedzi „wydaje się być wątpliwa”. „Wiarygodność pana Emila Jędrzejewskiego i jego sensacyjnych wypowiedzi po próbie przesłuchania go przez prokuraturę wydaje się być wątpliwa” – napisał szef rządu w mediach społecznościowych.Tusk: Sprawdzane będzie wszystkoJednocześnie premier zapewnił, że „ze względu na wagę zarzutów instytucje do tego powołane sprawdzać będą wszystko do najdrobniejszego szczegółu”. CZYTAJ TAKŻE: Będzie kontrola na SOR-ach w dwóch warszawskich szpitalach„Odpowiedzialni za ewentualne nadużycia, zaniedbania lub pomówienia nie pozostaną bezkarni” – podkreślił. Premier Tusk: Będziemy wyjaśniali każdy elementWcześniej w Gdańsku Tusk zapewniał, że „niezależnie od tego, czy się komuś to opłaca czy nie, będziemy wyjaśniali każdy element w sprawie Szpitala Południowego”. Podkreślił, że jest w stałym kontakcie z ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym Waldemarem Żurkiem, którego zobowiązał do „bardzo osobistej pieczy nad wszystkimi tymi sprawami”.ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Sprawa jest zbyt poważna”. Lekarz stawi się w prokuraturze„Jeśli będzie trzeba, to wrócą także do doniesień, które pojawiały się, trafiały do prokuratury ze Szpitala Południowego. To nie jest skala, która się różni od innych szpitali, ale na wszelki wypadek trzeba będzie sprawdzić wszystko do samego spodu, co działo się w tym szpitalu” – wskazał.Tusk podkreślił również, że nie będzie wyciągał pochopnych wniosków na podstawie audycji „w tym czy innym kanale”. „Nie jest moim zadaniem ocenianie wiarygodności wypowiedzi w tych czy innych audycjach bohaterów tej sprawy. To nie jest moje zadanie, ja mam swoją opinię na temat wiarygodności niektórych źródeł, ale sprawa jest zbyt poważna, zarzuty są bardzo poważne” – przekazał premier.