„Efekt SAFE” widać w danych GUS. Nowe zamówienia w przemyśle wzrosły w maju o 143,3 procent w porównaniu z ubiegłym rokiem. Także w ujęciu miesięcznym wzrost przekracza grubo ponad 100 procent. Zdaniem ekspertów ta „anomalia” to zasługa jednej branży. Jak podał w środę Główny Urząd Statystyczny, nowe zamówienia w przemyśle w maju wzrosły o 143,3 proc. rok do roku, wobec wzrostu o 1,7 proc. miesiąc wcześniej. Zamówienia w przemyśle wystrzeliły w góręW ujęciu miesięcznym zamówienia wzrosły o 135,1 proc., po spadku o 11,5 proc. miesiąc wcześniej.Co to oznacza? Wskaźnik nowych zamówień w przemyśle pokazuje rozwój popytu na wyroby i usługi. Służy on także do oceny przyszłej produkcji. Jak wskazują analitycy banku PKO, skokowy wzrost w maju to zasługa zamówień krajowych. „Efekt SAFE” w gospodarce„Odpowiedzialnym za ten wzrost może być tylko jeden segment – są to zamówienia wojskowe w ramach programu SAFE” – wskazują eksperci. Główny Ekonomista i Dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych PKO Banku Polskiego Piotr Bujak mówi wprost: „SAFE napędza polski przemysł”.Blisko 90 procent pieniędzy z SAFE zasili polski przemysłPrzypomnijmy – unijny program SAFE przewiduje 150 mld euro wsparcia w postaci m.in. nisko oprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. KE przyznała Polsce ogółem 43,7 mld euro.Środki te mają sfinansować projekty obronne przewidziane w polskim planie inwestycyjnym. Mają być przeznaczone m.in. na realizację programu Tarcza Wschód, rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym. Zgodnie z deklaracją rządu, 89 proc. funduszy trafi do polskiego przemysłu i gospodarki. Co wojsko kupuje w Polsce za pieniądze z SAFE?Krajowe zakupy mają stanowić więc trzon wydatków w ramach SAFE. Obejmują m.in. uzbrojenie strzeleckie – jak podpisana w środę umowa na karabinki MSBS GROT radomskiej fabryki „Łucznik”. Ale też systemy artyleryjskie, wozy dowodzenia i amunicyjne dla wyrzutni Homar-K oraz transportery opancerzone Rosomak i pojazdy LOTR. Kolejny segment to systemy powietrzne: przeciwlotnicze, przeciwdronowe – jak choćby system SAN – i same drony, które dostarczać mają m.in. MESKO czy Wojskowe Zakłady Elektroniczne. Zobacz także: Kreml oskarża USA. Nagłe wzmożenie rosyjskich aparatczyków