Polska liczy na miliardy euro. Czołgi i sprzęt wojskowy przestaną tygodniami czekać na zgodę na przejazd przez granice państw Unii Europejskiej. Komisje Parlamentu Europejskiego poparły przepisy, które mają usprawnić mobilność wojskową, skrócić procedury do minimum i uruchomić miliardowe inwestycje w strategiczną infrastrukturę, w tym w Polsce. Komisje PE za usprawnieniem mobilności wojskowej w UERegulacje mają zwiększyć zdolność Unii Europejskiej do reagowania na zagrożenia. Za projektem głosowali zarówno europosłowie Koalicji Obywatelskiej, jak i Prawa i Sprawiedliwości.Za przyjęciem stanowiska opowiedziało się 49 europosłów, przeciw było dziewięciu, a czterech wstrzymało się od głosu.KO: udało się zabezpieczyć interesy PolskiEuroposłowie KO Dariusz Joński i Michał Szczerba, którzy uczestniczyli w pracach nad projektem, ocenili podczas konferencji prasowej w Parlamencie Europejskim, że dokument uwzględnia kluczowe interesy Polski.– Nie było to łatwe, bo trzeba było czasami długich godzin rozmów, negocjacji, ale udało się. Co to oznacza dla nas, dla Polski? Otóż to oznacza, że w razie zagrożenia czołgi na granicach nie będą stały po 30 dni, jak teraz - i sprzęt, i wojsko - ale faktycznie będzie można przerzucać je bardzo szybko, do 48 godzin. Oczywiście za zgodą rządu, który wysyła, i za zgodą rządu, który będzie przyjmował – powiedział Dariusz Joński.Czytaj także: USA ograniczają obecność wojsk w Europie. Ostra debata w PEMiliardy euro na strategiczne korytarzeJak podkreślił europoseł, w przyszłym budżecie UE ma zostać przeznaczone około 17,5 mld euro na budowę specjalnych korytarzy transportowych.– Trzy z nich będą w Polsce (...) i te trzy korytarze będą doinwestowane. Chodzi o remonty dróg, mostów, dróg dojazdowych do lotnisk, dróg dojazdowych do portów, tuneli. Wszystko po to, żeby w razie zagrożenia ciężki sprzęt mógł przejechać przez drogi, mosty, wiadukty, a oprócz tego w czasie pokoju, żeby z tego mogli korzystać cywile. To jest jeden z najważniejszych projektów dla bezpieczeństwa Europy - podkreślił Joński.Michał Szczerba zwrócił uwagę, że nowe przepisy przewidują szereg ułatwień proceduralnych.– Zapewniliśmy uproszczone procedury, skrócone terminy wydawania pozwoleń transportowych, przyspieszyliśmy cyfryzację, wzmocniliśmy interoperacyjność z NATO i bliskimi partnerami oraz poprawiliśmy odporność strategicznej infrastruktury podwójnego zastosowania - ocenił Szczerba.Dodał również, że w sytuacjach kryzysowych wojsko powinno mieć pierwszeństwo w przemieszczaniu się.Czytaj także: Polska w wyścigu o miliardy z SAFE. „Zdążymy do końca maja”PiS: kierunek jest dobry, ale potrzeba większych środkówEurodeputowany Michał Dworczyk (PiS) podkreślił, że dokument został przyjęty niemal jednogłośnie.– Mobilność wojskowa jest przykładem obszaru, w którym UE powinna aktywnie działać, m.in. poprzez ułatwianie transportu wojskowego i usprawnianie procedur związanych z przemieszczaniem sił zbrojnych między państwami członkowskimi. Jednak ostateczna ocena projektu będzie zależała od dalszych prac legislacyjnych oraz wysokości środków finansowych przeznaczonych na jego realizację – powiedział.Jak dodał, „zapowiadane obecnie kilkanaście miliardów euro jest kwotą niewystarczającą wobec skali potrzeb związanych z modernizacją infrastruktury drogowej, mostów, portów i sieci kolejowej”.– Nawet pojedyncze projekty, takie jak przebudowa torów w Finlandii z rosyjskiego na europejski rozstaw, wymagają bardzo dużych nakładów finansowych. Choć rozwiązania przyspieszające transport wojskowy są potrzebne zwłaszcza państwom wschodniej flanki NATO, to na obecnym etapie jest zbyt wcześnie, by przesądzać o realnym znaczeniu finansowym programu – dodał. Jak zaznaczył, zgłoszone przez niego poprawki koncentrowały się przede wszystkim na kwestiach infrastruktury paliwowej i energetycznej.Czytaj także: Umowa pożyczkowa z SAFE dla Polski zatwierdzona jako pierwszaCyfrowy system i szybsze pozwoleniaProjekt zakłada utworzenie bezpiecznego cyfrowego systemu wymiany informacji, który ma usprawnić procedury związane z uzyskiwaniem zezwoleń na transport wojskowy, organizacją ruchu oraz formalnościami celnymi.Europosłowie chcą, aby system zaczął działać już w 2027 r., czyli trzy lata wcześniej niż proponowała Komisja Europejska. Ma on również być kompatybilny z rozwiązaniami stosowanymi przez NATO.Nowe regulacje przewidują także skrócenie czasu wydawania zezwoleń na przemieszczanie wojsk. Zezwolenia stałe miałyby być wydawane w ciągu miesiąca, a jednorazowe w ciągu dwóch dni roboczych. Każde państwo członkowskie miałoby ponadto wyznaczyć krajowego koordynatora ds. mobilności wojskowej.Inwestycje w drogi, mosty i kolejEuroposłowie opowiedzieli się również za przyspieszeniem modernizacji infrastruktury podwójnego zastosowania, takiej jak drogi, mosty, tunele, linie kolejowe, porty i lotniska. Celem jest dostosowanie jej do intensywnego ruchu wojskowego.Projekt przewiduje zapewnienie odpowiedniego finansowania zarówno ze środków unijnych, jak i krajowych, a także przygotowanie harmonogramu inwestycji.Czytaj także: „Zegar tyka”. Ile zajmie przerzut wojsk z Zachodu na wschodnią flankę? „Pula solidarności” dla transportu wojskowegoAby uzupełnić braki w zdolnościach transportowych, Komisja Europejska miałaby utworzyć specjalną „pulę solidarności”, obejmującą wspólne zasoby transportowe i logistyczne państw członkowskich.Do dyspozycji mogłyby być m.in. pojazdy, personel, systemy informatyczne, jednostki medyczne, statki oraz pociągi. Europosłowie proponują, aby mechanizm był dostępny również dla państw NATO spoza UE, a także dla Ukrainy i Mołdawii.Mniej ograniczeń dla transportów wojskowychEuroparlamentarzyści poparli także czasowe wyłączenie transportów wojskowych spod części ograniczeń dotyczących przewozów drogowych. Dotyczyłoby to m.in. przepisów o kabotażu oraz niektórych norm czasu pracy kierowców, przy zachowaniu obowiązujących wymogów bezpieczeństwa.Kolejny etap: negocjacje z państwami UEKomisje parlamentarne zgodziły się również na rozpoczęcie negocjacji z państwami członkowskimi w ramach Rady UE dotyczących ostatecznego kształtu regulacji.Rozmowy mogą rozpocząć się już w lipcu, jeśli zgodę wyrazi cały Parlament Europejski podczas głosowania na sesji plenarnej.Czytaj także: USA dały Polsce „zielone światło”. Chodzi o stałą bazę wojskową