Wprowadzono zasadę „zero tolerancji”. Władze masowo odwiedzanej krainy Cinque Terre we włoskiej Ligurii egzekwują przepisy, które wprowadziły, by przeciwdziałać zjawisku tzw. nadmiernej turystyki – podał dziennik „La Repubblica”. Ostatnio ukarano tam przewodnika za to, że turyści, których oprowadzał, nie mieli wymaganych słuchawek. Jak zaznaczyła gazeta, w najbardziej malowniczej części Ligurii wprowadzono zasadę zerowej tolerancji dla przypadków naruszania przepisów, które mają chronić ten pas wybrzeża przed chaosem w szczycie sezonu turystycznego.To rejon bardzo kruchy, słynący z kaskadowo zbudowanych domów na stromych klifach oraz sugestywnej scenerii małych miasteczek i tras spacerowych.Cinque Terre: Mandaty za brak... słuchawekW Manaroli, jednym z miasteczek wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO, przewodnik posiadający wszystkie wymagane certyfikaty został ukarany grzywną za naruszenie nowego regulaminu, który uchwaliły lokalne gminy Riomaggiore i Vernazza, by ograniczyć tłok i hałas w wąskich uliczkach.Grupy wycieczkowe liczące więcej niż 10 osób muszą mieć słuchawki, a ich przewodnik – mikrofon, przez który do nich mówi.Licząca 21 osób zagraniczna grupa ukaranego przewodnika nie miała słuchawek. Było w niej dziewięcioro dzieci.Na mocy obowiązujących przepisów, mających na cele ograniczenie skutków nadmiernej turystyki, grupy z przewodnikiem nie mogą liczyć więcej niż 25 osób. Ma to chronić spokój mieszkańców. Zabronione jest użycie megafonów i głośników.Dodatkowo w miasteczku Vernazza wprowadzono także „zakaz postoju pieszego” dla turystów w szczególnie wąskich miejscach jak schody czy zaułki. Ze względów bezpieczeństwa obowiązuje też zakaz robienia selfie przy urwiskach i skałach.Zobacz także: Tam parasola nie otworzysz. Turyści oburzeni ograniczeniami we Włoszech