Raport amerykańskich służb. Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Transportu (TSA) poinformowała, że od rozpoczęcia finałów mistrzostw świata w piłce nożnej służby przejęły ponad 300 dronów w pobliżu obiektów, na których rozgrywane są mecze. Grożą za to między innymi zarzuty karne i grzywny w wysokości do 100 tys. dolarów. Agencja Reutera przypomniała, że w dniach rozgrywania meczów wszelkie operacje lotnicze – w tym loty dronów – są zakazane w promieniu 3 mil morskich (5,6 km) od stadionów oraz na wysokości do 3 tys. stóp (914 m) nad poziomem gruntu; chyba że uzyskano na nie wyraźną zgodę kontrolerów ruchu lotniczego.Biuro terenowe FBI w Miami poinformowało o nałożeniu kar na 49 operatorów dronów za nieuprawnione loty oraz o przejęciu 54 maszyn na terenie Florydy.Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) zakazała lotów dronów nad miejscami rozgrywania meczów oraz towarzyszącymi im zgromadzeniami kibiców na terenie całych Stanów Zjednoczonych.Zakaz lotów dronów – nawet 100 tys. dolarów grzywnyJeśli chodzi o zgromadzenia kibiców, zakaz lotów dronów obowiązuje w promieniu 1 mili morskiej (1,8 km) oraz na wysokości do 1 tys. stóp (305 m) nad poziomem gruntu. FAA ostrzegła, że operatorom wlatującym w zastrzeżoną przestrzeń powietrzną bez zezwolenia grożą grzywny do 100 tys. dolarów, a także zarzuty karne i konfiskata sprzętu.W pobliżu stadionów, na których rozgrywane są turniejowe mecze, rozmieszczono również zespoły FBI, których zadaniem jest wykrywanie i neutralizowanie nieuprawnionych dronów.W ubiegłym roku prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie, które ma na celu wzmocnienie obrony USA przed niebezpiecznymi dronami. Departament Bezpieczeństwa Krajowego zainstalował nowe systemy antydronowe na granicy amerykańsko-meksykańskiej w Teksasie.Czytaj także: Niecodzienny kłopot norweskich kibiców. Na statku skończyły się zapasy