Stanęły pociągi, metro i autobusy. Strajk transportu publicznego sparaliżuje Holandię. Podczas porannego szczytu nie będą kursować pociągi, tramwaje, metro ani autobusy. Związki zawodowe domagają się, aby rząd wycofał się z planowanych cięć w systemie zabezpieczeń społecznych. Dworce kolejowe i przystanki w całym kraju będą świecić pustkami. Choć pociągi, tramwaje, metro i autobusy wznowią kursowanie o godzinie 8.00, powrót do normalnego rozkładu jazdy zajmie jeszcze kilka godzin.Przedmiotem sporu między związkami zawodowymi a rządem są planowane zmiany w systemie świadczeń społecznych. Gabinet chce skrócić maksymalny okres pobierania zasiłku dla bezrobotnych z dwóch do jednego roku. Cięcia mają objąć również renty oraz opiekę nad osobami starszymi. Według rządu pozwoli to zaoszczędzić niemal 7 miliardów euro rocznie i zachęcić więcej osób do powrotu na rynek pracy.Władze argumentują, że każdego roku o przyznanie renty występuje około 60 tysięcy osób. Oznacza to, że w niedalekiej przyszłości liczba osób niezdolnych do pracy może przekroczyć milion. Związki zawodowe stanowczo sprzeciwiają się skróceniu okresu pobierania zasiłku dla bezrobotnych oraz planowanym cięciom rent i wydatków na opiekę nad osobami starszymi.Wicepremier i minister obrony Dilan Yeşilgöz oceniła strajk jako niefortunny. – Związki zawodowe mają prawo do protestu, ale szkoda, że zdecydowały się na taki krok. Uważam za bardzo dziwne, że musimy ze sobą walczyć. Powinniśmy znaleźć sposób, by wspólnie rozwiązać ten problem – powiedziała.Czytaj także: Strajk w ZUS. W tych godzinach nie licz na obsługę